Z pamiętniczka utrudzonej ex kompulsywnej Hazardzistki
Otóż.
Obudziłam się przed 9-tą.
Zdyscyplinowałam się, żeby doleżeć do 10-tej.
Po to, by nie zaburzać AH-owskiego grafiku dnia.
W drodze do kuchni, by zaparzyć kawę – to, co zawsze.
Sprawny rzut okiem, za okno, na niebo.
Tylko tradycyjne chmury.
I kula. Słońca.
Odetchnęłam z ulgą.
Sprawdziłam odpowiedzi na me aplikacje o robotę.
Złe wieści.
Jestem bez szans. Mam konkurencję.
Osama z Afganistanu twierdzi, że:
Jest idealnym kandydatem.
Lubi wychodzić na imprezy i lubi dobrą zabawę.
Lubi piaszczyste tereny.
Ma doświadczenie w kręceniu video, jest obowiązkowy w wykonywaniu zadań, i ma doświadczenie w koordynacji zadań na dużą skalę.
Jego zainteresowania to gotowanie, robótki ręczne i renowacje.
http://www.canberratimes.com.au/content/lifestyle/1254406/
Totalnie załamana położyłam się z powrotem.
Przed snem wróciłam myślą do takiego zdarzenia sprzed kilku miesięcy.
Mam taką kumpelkę. Blondi, przy kości, malutka.
Ma bzuma na punkcie facetów z nieco innej kultury niż europejska.
Poprosiłam ją, jak to jedna gupia baba, drugą gupią babę – o krótki briefing na temat mentalności facetów z którymi ona lubi sobie sypiać.
A lubi tak, że się musi fatygować dość daleko, by te swoje chucie zaspokoić.
I tym mi imponuje.
Otóż tam, gdzie ona sypia z tymi facetami, jest kult Matki, która decyduje o bardzo wielu sprawach.
I słowo Matki jest decydujące.
I ja se tak dzisiaj pomyślałam, że jest nawet takie stare powiedzonko:
„gdzie diabeł nie może, tam babę pośle”.
No, bo nie ma to, jak jedna Matka z drugą Matką siądzie.
One rozumieją się bez słów…
Aha, ta kumpelka to se teraz pracę napisała magisterską. Fikuśną. Kobiecą.
O podejsciu do spraw wiary, grzechu, zabijania etc,itd, itp między muzułmanami a chrześcijanami.
Myślę, że fajnie by było, jakby se ją niejeden gościu podczytał…
No dobra, ja jak wiadomo jestem strasznie gupia.
Jak wstanę, to se poczytam taką stronkę
http://www.google.pl/search?hl=pl&q=nostradamus+2012&lr=&aq=2&oq=nostradamus
Tam to są dopiero historyjki…Odprężają…
Isia
Choć bardzo smutny ten poranek…
I mnie jest smutno, jak się tak zadumam…