Materiał chroniony prawem autorskim
Data oryginalnej publikacji na forum www.hazardzisci.info Wysłany: 2007-03-07, 02:47
EXCLUSIVE
Czasy dzisiaj takie, że ekskluzywną kobietę musi być stać na ekskluzywnego faceta.
Żeby to jeszcze tak szło wprost proporcjonalnie. Im droższy tym lepszy np. w łóżku.
Ale tak zwykle nie jest.Weźmy dla przykładu takiego hazardzistę.
AKCJA
Kiedy wychodziliśmy zgrani z kasyna, nastroje zwykle nie były najlepsze.
Podłość tych nastrojów była też i zwykle proporcjonalna do ilości przegranych pieniędzy.
I WTEDY nagle zaczynały się dziać rzeczy niebywałe.
Bo serca moich kumpli nagle zaczynały bić żwawiej . Wręcz ŁOMOTAĆ!
A czemu?- spyta ktoś.
A temu, że nagle przypominali sobie o swoich byłych narzeczonych.
I telefony zaczynały się rozdzwaniać i kwilenie miłosne zaczynało pobrzmiewać.
I świergot dobywał się z paszcz hazardzistów.
-kocham, kocham, bardzo kocham.
-A tak sobie od kilku godzin spaceruję i o tobie myślę , najdroższa. Nigdy, nigdy cię nie zapomniałem – łgali jak najęci.
– Tylko ty liczyłaś się w moim życiu. A ta po tobie? To było tylko po to żebyś była zazdrosna. Tylko ciebie kochałem. Kocham i kochać będę.
Czasem wykonywali po kilka takich telefonów. Bo niektóre narzeczone były na tyle mądre, żeby już sobie znaleźć kogoś. Ale zwykle udawało im się trafić jakąś spragnioną uczuć.
I wówczas sapali z ulgą. I radość krasiła ich hazardowe lica.
I szybko wtedy żegnali się i biegli w noc.
Spragnieni może nie tyle uczuć, co kolacyjek ,które w tym czasie szykowały te biedne naiwne.
I kiedy następnego dnia zjawiali się w kasynie wiadomo było, ze im kasy przybyło.
Zaś jakimś kobietom ubyło.
A potem znowu wychodziliśmy z kasyna…I znowu hazardowe serca ożywały pulsem miłości nagłej…I znów hazardowy szczebiot pobrzmiewał…
REAKCJA
I jak ja – Isia- mam mieć, po tym co się napatrzyłam, jak mam mieć, normalny czytaj naiwny stosunek do facetów?
I dlaczego, jak taki jeden z drugim zaczyna jęczeć, że mnie kocha, to ja od razu portfel do majtek wsadzam.?
No dlaczego?
Ano dlatego, że ekskluzywną kobietę, musi być stać na ekskluzywnego faceta.
I ponoć jestem ekskluzywna ale tylko w manierach.
Bo jeśli chodzi o kasę, to jako hazardzistka jestem zgrana.
Do dna. Miłości dna!
Panowie, może by mnie tak, który pokochał dla mych zalet rozlicznych? Że co? Nie widzę, nie słyszę…Echo…echo…echo…
Iwona-Isia
Materiał chroniony prawem autorskim