DAĆ BOGU SZANSĘ
Pogubiłeś się w życiu
Zmarnowałeś dane ci możliwości
Zrobiłeś wiele złego
I dziś mówisz, że wszystko stracone
Że przegrałeś życie
I wszystko skończone.
To nieprawda, póki człowiek żyje
Wszystko jest możliwe.
Co mam robić? – pytasz.
Odpowiadam – dać Bogu szansę
Otworzyć się na Jego działanie
Dać Mu wolną rękę w dysponowaniu sobą
Odpowiadać na impulsy łaski
Pozrywać niepotrzebne więzy
Stać się wolnym
Wyrażać gotowość pójścia
Gdzie wskaże Jego ręka
A potem modlić się, pracować i czekać.
On bowiem sam wybiera czas łaski.
ks. Jan Pałyga
OPOWIADANIA TYLKO DLA DOROSŁYCH – MOŻE KTOŚ ZROZUMIE, DLACZEGO WŁAŚNIE TEN WIERSZ…
Iwona – Isia
Materiał chroniony prawemautorskim
FOR ARNIE W.
gambling – it is a powerful addiction
Wysłany: 2007-07-10, 13:12
FIGLE MIGLE
Jak już pierdolnęłam dupą o moje HAZARDOWE DNO i podjęłam decyzję – trzeba się ratować – noc mię się jedna taka przydarzyła. Ale zanim o niej, najpierw:
GENEZA
Tej niedzieli na moich ukochanych jarmarkach najpierw usłyszałam:
-o kurwa mać
a potem zobaczyłam coś, co nawet mnie –Isię – Hazardziorę wprawiło w osłupienie. W tłumie sprzedających ledwo stał, kiwając się na wszystkie strony, nawalony jak stodoła gościu.
No, to, że w niedzielny poranek nawalony- może być. To, że się kiwał jak ruska babuszka- może być.
To, że czerwony był na pysku od wódzianego ciśnienia 230 na 160 – może być.
No ale, to, że miał łapy zakute w kajdanki do sexu z czerwonymi piórkami – no to mię jednak trochę zdumiało.
A raczej to, że się darł:
– o kurwa, niech mnie kto oswobodzi i wyzwoli
A wszyscy dookoła:
-hi, hi, hi
To ja też.
No i pytam się go:
-Panie, co jest?
A on mi na to:
-No kurwa, jak to co jest, na imprezie byłem i dla jaj mnie zakuli a klucz mam w spodniach.
Pani wyjmie i mnie otworzy to ja pani te kajdanki puszcze tanio.
Jak już skończyłam się śmiać, wyjęłam kluczyk z kieszeni jego spodni, rozkułam go , wybuliłam dwa złote i stałam się właścicielką figlarnych kajdaneczek nieziemskich rozkoszy.
Z barwionymi na czerwonymi piórkami ze strusia i kury.
A jak przyszłam do domu to ciapnęłam je do pudełka z lokówkami welkro.
Żeby se tam leżały i czekały na Miłość ( przez duuuże M).
PRZEZNACZENIE
Tego wieczorka czułam się jakoś tak dziwnie. Ssanie w okolicach żołądka, ból w klatce piersiowej, niepokój, mega wkurwienie. Słowem szedł mi IMPULS. Do hazardu. Do gry. Rączki mi niespokojnie latały, Słowem wiedziałam, że muszę coś zrobić.
O tym jak rozpoznać idący impuls nie miałam pojęcia a o tym co zrobić, jak już się pojawi, to mi się nawet nie śniło.
Wiedziałam tylko jedno: NIE MOGĘ SIĘ ZŁAMAĆ!
I wtedy przypomniałam sobie o tych kajdankach. Drżącymi rękami wygrzebałam je z tych lokówek welkro i… przykułam się do kaloryfera. Przy oknie. Zębami wyjęłam kluczyk z zamka i wyplułam go na zewnątrz.
A potem siedziałam do rana i męczyłam się, jak najgorszy potępieniec w ostatnim kręgu piekielnym!
Co przeżyłam przez tą noc?
Wielkie, wielkie upodlenie. Wielki, wielki płacz. I wielką, wielką samotność.
Kiedy rano, wystukiwałam na komórce numer telefonu mojej sąsiadki i prosiłam, żeby zeszła na dół pod moje okno i przyniosła mi ten cholerny kluczyk, byłam strasznie zmęczona.
Tą bezsenną nocą.
Co czułam?
Byłam z siebie dumna. Po prostu dumna.
Że się nie złamałam. I nie poszłam zagrać.
A to, że posunęłam się do takiego sposobu? By przykuć siebie sama do kaloryfera?
Każdy sposób jest dobry.
Ale najlepsza jest wiedza, na temat tego, co to jest impuls i przymus gry i jak sobie z nimi poradzić.
Tylko, że ja wtedy o tym nie miałam jeszcze pojęcia…
Iwona – Isia
PS ja już gdzieś o tym pisałam – tylko za cholerę nie mogę sobie przypomnieć gdzie…
słownik:
-ukochane jarmarki -giełda staroci i innych dupereli pod krakowską tzw Halą na Grzegórzeckiej
-lokówki welkro-sprytne lokówki do nawijania włosów, które powodują ,że jestem przepiękna. A co mi tam!
-duuuża Miłość – porządne dupcenie (Lol czyli uśmiech)
IMPULS (ang. Impulse) –powstaje na poziomie podświadomości, najważniejszą cechą jest to, że jest to nagła, silna potrzeba zrobienia czegoś, niekontrolowana
Myśli –„Myśli to są tylko myśli. Nie jesteś odpowiedzialny za pierwszą myśl, która wpada ci do głowy. Jesteś odpowiedzialny za to, co z nią zrobisz, czyli jakiego dokonasz wyboru…”
Przymus (ang.urge) – to już jest poziom świadomości, przymus jest silnie ukierunkowany na jakieś działanie ale bardziej stabilny, nie nagły
I dlatego genialna Literatura GA(AH) w broszurze „Jak sobie radzić z przymusem do uprawiania hazardu” (How to cope with an urge to gamble) wprowadza dla Nowoprzybyłego, na początek ten termin – przymus. Potem, na mitingach, uczymy się rozróżniać impuls(myśl) od przymusu i co z nimi robić.
Uczymy się przekierunkowywać myśli(czyli reagować już na poziomie impulsu) i konkretne działania, by radzić sobie z przymusem(medytacja, modlitwa, ćwiczenie fizyczne itd, zajęcie się czymś).
WAŻNE http://hazardzistki.org/?page_id=243
PRZYPOMINAM WSZYSTKIM, ŻE PRZEKLINANIE W MOICH OPOWIADANIACH, BYŁO NIE TYLKO CZĘŚCIA MOJEGO WYRZUCANIA GNIEWU NA HAZARD ALE TEŻ I ZAMIERZONĄ KONSTRUKCJĄ LITERACKĄ!
WSTĘP DO TEJ CZĘŚCI OD LAT 18-TU
PRZEKLINANIE -TO BYŁ, JEST I BĘDZIE DLA MNIE WENTYL BEZPIECZEŃSTWA