Materiał chroniony prawem autorskim
Data oryginalnej publikacji na forum www.hazardzisci.info 2007-04-20, 02:17
„Żyleta”
Żyleta należał do graczy „szybkich”.
Wchodził, zdecydowanym ruchem wkładał do maszyny pieniądze i było w te albo we wte.
Albo wygrał albo przegrał.
Grał na dużych stawkach.
Więc albo dużo wygrywał. Albo dużo przegrywał.
Jak się tak gra, to się szybko gra.
Bez tego smakowania, rozważania, zastanawiania się.
Bez uciekania. Przed rzeczywistością. Przed problemami. Przed myślami.
Gdzieś tam w siebie. W głąb.
Tak wtedy myślałam…
No i któregoś dnia poszliśmy z „Żyletą” na kawę.
I ja pytam:
-słuchaj, dlaczego tak szybko?
A on na to;
– bo ciągle liczę na to, że tak samo szybko kiedyś wyjdę i tak samo szybko pójdę do domu i szybko się powieszę.
Iwona -Isia
Jerzy „Żyleta” – Hazardzista popełnił samobójstwo w 2003 roku.
Jest pochowany na cmentarzu Rakowickim w Krakowie.