Materiał chroniony prawem autorskim
Data oryginalnej publikacji na forum www.hazardzisci.info 2006-12-14, 11:27
Pożegnanie z …. – Czy z Panem jest wszystko w porządku?- zapytał mnie mój przełożony
– Proszę się o mnie nie martwić, radzę sobie – odpowiedziałem
– Skąd Panu przyszło do głowy, że ja sie o Pana martwię. Interesuje mnie tylko fakt
czy jest pan w stanie pokierować ćwiczeniem. Zdaje Pan sobie chyba sprawę jak
ważne jest to przedsięwzięcie.
– tak Panie Pułkowniku, skoro pokierowałem przygotowaniami to doprowadze to do
końca.
– Słuchaj, jesteś dla nas ważny. Wszyscy widzą, że coś jest nie tak. Poprowadź to
ćwiczenie do końca tak jak potrafisz. Liczymy na ciebie. Później weźmiesz urlop a po
urlopie wyślemy cię na kurs. Będziesz mógł odpocząć od dowodzenia.
– Panie pułkowniku, jaki znowu kurs? W styczniu wróciłem z jednego – byłem zdziwiony
– Panie poruczniku. Jest pan w armii a tu obowiązują polecenie służbowe, powszechnie
zwane rozkazami… wrócimy do tego później. Za tydzień zaczyna się ćwiczenie
podległego Panu pododdziału. Proszę się przygotować. – oddałem honor, odwróciłem
się przez lewe ramię i wyszedłem.
To był mój ostatni dzień w jednostce wojskowej, ostatni dzień w mundurze. Nie miałem żadnych powodów, aby się w jednostce nie pojawić. Żadnych oprócz jednego, byłem na dnie hazardowego bagna.
– Proszę się o mnie nie martwić, radzę sobie – odpowiedziałem
– Skąd Panu przyszło do głowy, że ja sie o Pana martwię. Interesuje mnie tylko fakt
czy jest pan w stanie pokierować ćwiczeniem. Zdaje Pan sobie chyba sprawę jak
ważne jest to przedsięwzięcie.
– tak Panie Pułkowniku, skoro pokierowałem przygotowaniami to doprowadze to do
końca.
– Słuchaj, jesteś dla nas ważny. Wszyscy widzą, że coś jest nie tak. Poprowadź to
ćwiczenie do końca tak jak potrafisz. Liczymy na ciebie. Później weźmiesz urlop a po
urlopie wyślemy cię na kurs. Będziesz mógł odpocząć od dowodzenia.
– Panie pułkowniku, jaki znowu kurs? W styczniu wróciłem z jednego – byłem zdziwiony
– Panie poruczniku. Jest pan w armii a tu obowiązują polecenie służbowe, powszechnie
zwane rozkazami… wrócimy do tego później. Za tydzień zaczyna się ćwiczenie
podległego Panu pododdziału. Proszę się przygotować. – oddałem honor, odwróciłem
się przez lewe ramię i wyszedłem.
To był mój ostatni dzień w jednostce wojskowej, ostatni dzień w mundurze. Nie miałem żadnych powodów, aby się w jednostce nie pojawić. Żadnych oprócz jednego, byłem na dnie hazardowego bagna.
Preben