POJEBAŃSTWO Z POPLĄTANIEM – ZE SZKATUŁY WSPOMNIEŃ

23 lipca 2009

 

W tym totalnie pojebanym, nadymanym kraju – tzw polscy terapeuci traktowali mnie jak konkurencję – ze strachu i dyletanctwa, że ja im – ZABIORĘ – tą siermiężną orkę terapeutyczną, która ich „energetyzuje”i daje łatwą kasę oraz zero odpowiedzialności!

Uhaha no i jebać się!

 

POJEBAŃSTWO Z POPLĄTANIEM – ZE SZKATUŁY WSPOMNIEŃ

 

Otóż:

Moje pytanie jest takie:

Jakim typem hazardzisty jest największy oszust świata – Richard Marcus (salut!)

I czy należałoby go leczyć a jeśli tak to z czego? (salut! salut! salut!)

http://pl.youtube.com/watch?v=fBgEV3tGMdY&feature=related

http://pl.youtube.com/watch?v=ekF48CsbR_A&feature=related

 

Otóż.

Przez jakiś czas na mitingi Oryginalnych AH w Krakowie przychodziła Żona Hazardzisty (2007 rok).

 

Otóż.

Naczytała się ona, biedna, na tej pojebanej anwazowej stronie – gdzie roztaczana była i jest totalnie popierdolona wizja, że cały świat jest ogarnięty wyłącznie kompulsywnym hazardem pomieszanym z alkoholem, dupceniem i żarłoctwem w wersji mega mixa (brrrrrr w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego Amen oraz anwazowego Pana ).

 

Otóż.

Ponieważ sama – w/w Żona była w nienajlepszej formie – wymyśliła sobie poczytawszy, że jej Stary jest kompulsywnym hazardzistą – terminologia darmowego AH lub patologicznym -terminologia „terapeutyczna” czyli odróżniająca – płacisz kasę za to samo, tyle, że znacznie gorszej jakości i poddawany jesteś eksperymentom! w zależności od wizji cwaniaka, który gówno na hazardzie się zna a wiedzę ma PARPowską czyli żadną!).

 

Otóż.

Przywlokła ta Żona na miting tego swojego Starego, ja mówię akurat coś o Sile wyższej czyli sile grupy nie mylić z Siłą Wyższą lub Siłą Boską (Divine Power – patrz: Refleksja 17 Lipca), ten patrzy na mnie jak na jakąś pojebaną z sekty religijnej, oczy mu się robią okrągłe ze zdumienia, nerwowo oddech łapie, przerwy na papierosa żąda. Uf!

 

Otóż.

-„Kurwa co jest?” zadaje mi pytanie.

-Z czym? – odpowiadam również pytaniem.

-Kurwa – mówi on –zapierdalam od świtu do nocy, siedmioosobową rodzinę utrzymuję, bo machnąłem trochę tego drobiazgu za namową Starej, ptasiego mleka im nie brakuje, kasy mamy jak lodu, grać w ruletkę lubię, grałem, gram i grać będę, bo mnie to, kurwa, relaksuje. O co chodzi?

-Kurwa nie wiem – odpowiadam.

 

Otóż

Zalękniona wówczas jeszcze a i sama podówczas w tzw „mgle” do domu gnam i email do mojej Opiekunki GA(AH) do Stanów pcham.

Gdyż ja, w odróżnieniu od polskiego nieodpowiedzialnego, nadymanego  terapeuty mam zwyczaj pytać mądrzejszych i bardziej doświadczonych od siebie. Bo w końcu mam do czynienia z życiem drugiego człowieka.

 

Odpowiedź przychodzi i przekierowanie na mega Speca od typologii hazardzistów. A za trzy dni wykłady na DVD i najlepsza książka, jaka KIEDYKOLWIEK została napisana w świecie i bez znajomości której mówienie o jakiejkolwiek terapii jest kpiną !!! Dodam, iż przysłano mi ORYGINAŁ, który trzymał w swoich rekach dr Custar.

 Info dla polskiego nadymanego terapeuty i czytającego od dechy do dechy to, co napiszę – „migrującego” Wiednia – dr Custar -pierwszy w świecie psychiatra, który zainteresował się kompulsywnym hazardem i tak, jak Freud jest od dupcenia, tak dr Custar jest od Hazardu!

 

Otóż

Wykłady oglądam, ze Specem koresponduję, książkę czytam.

 

I wychodzi nam wszystkim jedno – po zadaniu jeszcze wielu, wielu pytań Hazardziście o którym mowa, – wychodzi, że jest on typem Znaczący Hazardzista Towarzyski. Ja dopytuję go jeszcze o pewne sprawy, bo mnie on się widzi bardziej, jako Przypadkowy Hazardzista Towarzyski.

Do kompulsji mu nijak.

Ubiera go w nią rozhisteryzowana Żona, która kontroluje mu kieszenie, samochód i za wszelka cenę usiłuje się sama wplasować we współuzależnienie od kompulsywnego hazardu.

 

Otóż

Temat się skończył równie szybko, jak się zaczął.

Bo on więcej na miting nie przyszedł – dzięki Bogu!

 

Otóż

Spotkałam go jakiś czas temu. Gra wyłącznie na automatach. Znaczy się wiele już za nim a wszystko przed nim…

 

Otóż

Uhahaha

 

Iwona – Isia

 

Jak się okazało – to on mi się przyznał, wtedy jak go spotkałam, że zaniedbywał ta Żonę w łóżku. Znaczy się była „niezaspokojona emocjonalnie”. Znaczy się jednak doktor Freud. Od doktora Custera zatem na trzy chuje w bok…

Olee!

 

PS

Za co ja kocham AMERYKAŃSKIE GA(AH)?

Za to, że tam są tak mądrzy ludzie, że szczena opada ze zdumienia…

Jakiego wyznania jest moja Opiekunka? Pojęcia nie mam.

Gdzie popierdala polska parodia AH w miejsce rycia Programu? Do katolickiego Lichenia!!!

Co na to wszystko Mądry, Inteligentny Bóg? Śmieje się od ucha do ucha…A ja razem z Nim…