MOMENT GRY

Materiał chroniony prawem autorskim

 

Wysłany: 2007-09-17, 23:11 

 

MOMENT GRY

„…Następną planetę zajmował Pijak. Te odwiedziny trwały bardzo krótko, pogrążyły jednak Małego Księcia w głębokim smutku.
– Co ty tu robisz? – spytał Pijaka, którego zastał siedzącego w milczeniu przed baterią butelek pełnych i bateria butelek pustych.
– Piję – odpowiedział ponuro Pijak.
– Dlaczego pijesz? – spytał Mały Książę.
– Aby zapomnieć – odpowiedział Pijak.
– O czym zapomnieć? – zaniepokoił się Mały Książę, który już zaczął mu współczuć.
– Aby zapomnieć, że się wstydzę – stwierdził Pijak, schylając głowę.
– Czego się wstydzisz? – dopytywał się Mały Książę, chcąc mu pomóc.
– Wstydzę się, że piję – zakończył Pijak rozmowę i pogrążył się w milczeniu.
Mały Książę zakłopotany ruszył dalej.
„Dorośli są naprawdę bardzo, bardzo śmieszni” – mówił sobie po drodze…” Czytałam to, co powyżej setki razy i zawsze myślałam: jaka szkoda, że Saint –Exupery nie napisał historyjki o hazardzie.
Pewnie zrobiłby to tak:

1. Następną planetę zajmowało wielkie kasyno. Kiedy Mały Książe tam wszedł, zdziwił się, bo nie było w środku nikogo. Była tylko jedna, jedyna osoba. Hazardzistka.
-Co ty tu robisz?- spytał Hazardzistkę, którą zastał siedzącą w milczeniu przed automatem.
-Gram – odpowiedziała wesoło Hazardzistka.
-Dlaczego grasz? – spytał Mały Książę
-Bo lubię i wygrywam i jest mi wesoło i życie jest świetne a ja superowa.
Mały  Książę zakłopotany ruszył dalej.
„Dorośli są naprawdę bardzo, bardzo śmieszni” – mówił sobie po drodze.

ALBO TAK:

2. Następną planetę zajmowało wielkie kasyno. Kiedy Mały Książe tam wszedł, zdziwił się, bo nie było w środku nikogo. Była tylko jedna, jedyna osoba. Hazardzistka.
-Co ty tu robisz?- spytał Hazardzistkę, którą zastał siedzącą w milczeniu przed automatem.
-Gram – odpowiedziała ponuro Hazardzistka.
-Dlaczego grasz? – spytał Mały Książę
-Nie wiem, strasznie przegrywam, jest mi smutno, jestem beznadziejna.
Mały Książę zakłopotany ruszył dalej.
„Dorośli są naprawdę bardzo, bardzo śmieszni” – mówił sobie po drodze.

Musiałyby być dwie historie.
Gdyż to właśnie różni chorobę alkoholową od hazardu.
W alkoholiźmie wynik jest wiadomy. Napijesz się fest, to się upijesz fest.
A w hazardzie? Albo wygrasz albo przegrasz .
Ale zanim jedno albo drugie, nastroje zmieniają się w zależności od tego, czy w danym momencie jest się do przodu czy do tyłu. Finansowo.
W tym czasie jedzie się na adrenalinie.
A od czego zależy końcówka?
W hazardzie -od losu. Francowatego, ślepego losu.
I dlatego tak właśnie koszmarnie trudno jest wyjść z uzależnienia od hazardu.
Bo zawsze „na dwoje babka wróży”…

Choć jeśli chodzi o emocje, wynik jest zawsze ten sam: zrypane do imentu !

Iwona-Isia

 

 


http://www.odaha.com/littleprince.php?f=MalyKsiaze
Antoine de Saint Exupéry „Mały Książę”