KILKA SERC

Jakie  kiedyś  knoty wypisywałam…a ile ja się napłakałam…koniec świata! “Wspomnień Czar”…

 

Wysłany: 2007-10-27, 12:31 

 

Na ostatni miting GA- AH – otwary, przyszły dwie kobiety kochające tego samego mężczyznę.
Nie przyszedł on- Hazardzista.
I byliśmy świadkami tragedii.
Żony, która złożyła pozew do sądu o rozwód- kilka lat po ślubie i Matki, która dla uratowania małżeństwa płaci długi syna.
Żony, która emocjonalnie nie wytrzymuje sytuacji i Matki, która wini za wszystko żonę jej syna.
Patrzyliśmy na dramat dwóch Kobiet, kochających tego samego mężczyznę…
Jego nie było, gdyż on choć widząc – jeszcze nie widzi problemu.
On gra.

KILKA SERC

„W HAZ ANON BLISCY NAS – HAZARDZISTÓW – UCZĄ SIĘ PRÓBOWAĆ ODDZIELIĆ OSOBĘ OD HAZARDZISTY I PRÓBOWAĆ UCZYĆ SIĘ DYSTANSOWAĆ Z MIŁOŚCIĄ”.

SERCE MATKI

Jak wytłumaczyć matce osoby uzależnionej od hazardu, że jej dziecko jest chore? Trudne.
Jak wytłumaczyć, że płacąc kolejne długi– krzywdzi?
Jak wytłumaczyć, że na jej dziecko składa się ten wspaniały syn, dobry i taki, jakim ona chce go widzieć i ten chory, co nie znaczy, że zły – przegrywający pieniądze na jedzenie dla wnuczki?
Jak wytłumaczyć?
To jest dodatkowo taka wredna choroba, której nie widać. Fizycznie.
A przecież nas nauczono, że jak ktoś jest chory, to należy mu pomagać.
Jak serce matki ma podzielić swoją miłość do dziecka na tą mądrą i głupią, bezwarunkową miłość?
I kogo winić za to, że zachorowała jakaś część jej syna?
Wszyscy i wszystko jest winne tylko nie jej dziecko.
Jak wytłumaczyć, że winne jest podstępne uzależnienie od hazardu …

SERCE ŻONY, PARTNERKI

Jak wytłumaczyć partnerowi osoby uzależnionej od hazardu, że partner jest chory? Trudne.
Jak wytłumaczyć, że płacąc kolejne długi– krzywdzi?
Jak wytłumaczyć, że na jej partnera składa się ten wspaniały Facet, dobry i taki, jakim ona chce go widzieć i ten chory, co nie znaczy, że zły – przegrywający pieniądze na jedzenie dla niej i dla dziecka?
Jak wytłumaczyć?
To jest dodatkowo taka wredna choroba, której nie widać. Fizycznie.
A przecież nas nauczono, że jak ktoś jest chory, to należy mu pomagać…
Jak serce żony ma podzielić swoją miłość do Faceta na tą mądrą i głupią, bezwarunkową miłość?
I kogo winić za to, że zachorowała jakaś część jej Mężczyzny?
Wini siebie za to, że cos zepsuła, coś zrobiła nie tak, że mogła lepiej, więcej. Że gdyby się postarała…
Jak wytłumaczyć, że winne jest podstępne uzależnienie …

SERCE DZIECKA

Jak wytłumaczyć dziecku osoby uzależnionej od hazardu, że tata jest chory?
Trudne.
Jak wytłumaczyć, że na ojca składa się ten wspaniały Tata, dobry i taki, jakim dziecko chce go widzieć i ten chory, co nie znaczy, że zły – przegrywający pieniądze na jedzenie dla matki i jego – dziecka?
Jak wytłumaczyć?
To jest dodatkowo taka wredna choroba, której nie widać. Fizycznie.
A przecież dziecko jest uczone, że jak ktoś jest chory, to należy mu pomagać…
Jak ono ma pomóc mamie i tacie, którzy ciągle się kłócą o pieniądze?
A potem o sprawy, których ono nie rozumie?
Jak wytłumaczyć, że winne jest podstępne uzależnienie…
Serce ani umysł dziecka tego nie pojmują…
Dziecko kocha swoją mamę i tatę…

SERCE HAZARDZISTY

Serce hazardzisty cierpi.
Bo nie pojmuje, co się z nim dzieje.
Nie rozumie, dlaczego wszystko w nim – Hazardziście działa wbrew sobie…
Nie zna jeszcze takiego pojęcia jak system iluzji i zaprzeczenia…

A jak może znać skoro nie wie,że uprawianie hazardu może uzależniać?
Nie potrafi jeszcze sam zedrzeć masek, w które ubrała go choroba…
Serce Hazardzisty cierpi…
Bo kocha wszystkich…
Tylko nie samego siebie…

ANONIMOWI HAZARDZIŚCI STOJĄ NA STANOWISKU, ŻE HAZARD JEST CHOROBĄ o podłożu emocjonalnym, chorobą ciała, duszy i umysłu…

Gddybym mogła coś dopowiedzieć, dodałabym dodatkowo: HAZARD JEST TEŻ CHOROBĄ SERC.
Chorobą serc hazardzistów i tych wszystkich serc naszych bliskich…

Iwona- Isia