JEDNĄ KARTĘ POPROSZĘ

Wysłany: 2007-05-07, 14:17

15 lat grania. Mój Boże- całe moje dorosłe życie. Kto mi to odda… Kto mi odda te wszystkie moje niespełnione marzenia, ten mój strat w życie…I to życie w kasynach i klubach… I kto utuli za konsekwencje, które ponoszę teraz…Nie mając nic…

JEDNĄ KARTĘ POPROSZĘ  

Najpiękniejsze w hazardzie było to, że miałam, gdzie się schować.
Kiedy było już tak całkiem ale to całkiem do dupy, wiedziałam, że jest takie miejsce, które mnie zawsze przygarnie.
Kasyno.
I albo do końca zeszmaci albo choć na chwilę da mi poczucie, że cokolwiek jestem warta. Czyli wynagrodzi mnie wygraną. To były te piękne, ulotne momenty, kiedy wszyscy patrzyli na mnie z podziwem i zawiścią- nie ukrywajmy tego. Z podziwem, bo myśleli, że jestem taka świetna. Z zawiścią- że to nie ich czas na bycie świetnym.
A mnie po prostu szła karta. Jeśli do tego włączałam blef – i wygrana szła po wygranej, to czułam, że warto żyć.
Ale te chwile przy stole, to były niestety jedyne chwile dla których warto było żyć.
Bo reszta na ogół, była, jak już wspomniałam, całkiem ale to całkiem- do dupy… Iwona-Isia