FANTY- Z ŻYCIA NASZEJ HAZARDOWEJ BRACI

Materiał chroniony prawem autorskim

Wysłany: 2007-06-15, 01:07

FANTY- Z ŻYCIA NASZEJ HAZARDOWEJ BRACI  

Siedze ja sobie kiedyś w klubie i gram
Idzie mi całkiem nieźle.
Automat daje jak oszalały. Karetka za karetką, przeplatane sticikami, muzyczka leci, ja pełen relaks, bicia mi wychodzą. Słowem – jest mi błogo. Czuję się spełniona, zadowolona i nich mi nikt nie podskakuje , bo w łeb.
Co jakiś czas wołam obsługę, leniwie i nonszalancko mówię „wypłata”.
Kapuchę po kieszeniach chowam.Lux.
Czas sobie płynie leniwie.Trzecia nad ranem, nigdzie mi się nie spieszy.
Grających niewielu i nawet mnie nie wkurwiają wpadający i wypadajacy co chwilkę młodociani złodzieje, przynoszący ciągle jakieś nowe fanty w nylonowych siatkach.
Kątem ucha słyszę tylko jak zachwalają grającym a to dobry antyradar, a to komplet noży Mundiala, a to nowe buty Adidasa.
W dupie to mam, bo zajęta jestem grą.
Tknęło mnie jak usłyszałam:
-pani zobaczy to radyjko- fajne i z RDS-em.
I dwóch takich, co by było gotowych dla kasy na grę, ukraść księżyc, uchyliło siateczkę.
Patrzę ja patrzę a w niej moje radio JVC z mojego samochodu !

Kurwa, jak się darłam na nich!
Bo oni w tym czasie jak ja sobie błogo grałam , okradali mi samochód!!!
I sprzedawali MOJE RZECZY, przy mnie, a jak już przewalali na automacie obok, to co mieli ze sprzedaży, to se szli do mojego wozu, dobrać fantów!

Ale najgorsze było to,że powstał dylemat u pozostałych graczy czy mi maja oddać moje rzeczy, no bo je kupili w końcu legalnie!!!

Pamiętam,ze dostałam takiego szału, że oddawali co prędzej a mnie potem obgadywali, że jestem wyjątkowa franca i że to ja ich okradłam!

Z moich w końcu rzeczy.
Ot i paradoksy.

Iwona – Isia

PS zaraz pęknę ze śmiechu na to wspomnienie- ale wtedy to mi było mało do śmiechu, bo mi gnojki zamki w drzwiach auta uszkodzili…
No i jeszcze jedno – potem to już parkowałam dużo dalej od tego klubu, bo złodziejom nie chciało się za daleko chodzić po fanty, no bo też wyznawali zasadę, że jak maszyna daje, to nie wolno jej popuścić.
Eh, my hazardowa brać !

Słowniczek:
fanty- rzeczy kradzione
bicia mi wychodza- przebijanie czerwone- czarne
noże Mundiala i adidasy- bo na zakupach wcześniej byłam
kapucha- pieniądze