Kasynowe Anioły

Materiał chroniony prawem autorskim 

Data oryginalnej publikacji na forum www.hazardzisci.info  2006-10-13, 07:35 

 

Kasynowe Anioły

 

Zapytałeś Przyjacielu czy na drodze hazardu spotkałam białe i czarne anioły?
Hm , to trudne pytanie…Jak w życiu…Pomyślę…
Te kasynowe anioły, moje Anioły, Dobry i Zły stały cały czas za moimi plecami. Gdy grałam. Najgorszy był ten czarny, gdy szeptał: „daj duszę za wielką wygraną. Daj… A cóż to dusza? Nawet nie poczujesz, kiedy ją wezmę…”. A we mnie strach. I modlitwa: ‚Aniele Boże stróżu mój…” a ten czarny znów swoje: „o mnie chodzi? mnie wołasz, dam Ci wielką wygraną, za tak niewiele, za duszę…”Czasem wydawało mi się, że czuję zapach siarki…Ale to tylko dym z papierosów był…Tylko dym?
Isia

 

Materiał chroniony prawem autorskim 

Data oryginalnej publikacji na forum www.hazardzisci.info 2006-10-13, 07:35

 

Isia napisał/a:

Zapytałeś Przyjacielu czy na drodze hazardu spotkałam białe i czarne anioły?

Choć pytanie jest kierowane nie do mnie, to jednak interesujące i pozwalam sobie odnieść sie do niego.W moim hazardzie nie było niczego mistycznego, nie było w nim aniołów. Często modliłem się do Boga i prosiłem o wygraną. Pamiętam też, jak myślałem sobie, ze byłbym gotów oddać duszę diabłu za dużą wygraną. Jednak w momencie, kiedy już miałem moje pytanie skierować do czarnego anioła… pomyślałem, że przecież wiem, co mi odpowie. Jego odpowiedź brzmiałaby tak: ” Dlaczego proponujesz mi duszę za wygraną, przecież bez tego jest ona już moja”. Wystraszyłem się, bardzo się wystraszyłem.

Preben