bez tytułu

Materiał chroniony prawem autorskim 

Data oryginalnej publikacji na forum www.hazardzisci.info 2006-09-28, 11:35

Gdzieś w kasynie zostawił cząstkę siebie, bez grania jest innym człowiekiem. On nie czuje jednak, aby coś stracił. Więcej zyskał. Odnalazł siebie. Odnalazł Boga w sobie. Odnalazł w sobie uczucia. Dzisiaj, kiedy chce mu się śmiać to się śmieje. Dzisiaj, kiedy ma ochotę popłakać płacze i są to łzy wzruszenia. Dziś nie zastanawia się nad tym, co wypada zrobić w danej sytuacji, już nie gra nie potrzebuje gry, zwłaszcza w życiu.
Tylko czasem … na chwilę się zamyśli i pamięcią wróci do tamtych dni… jego twarz przybiera wówczas dziwny kształt. Zamyślenia? Refleksji?… niektórzy, kiedy go obserwują mogą pomyśleć „za czym on tak tęskni”.
Taki stan jest tylko chwilą, która utwierdza go w przekonaniu, że warto nie grać.

Hazardzista