Rozkminić Boga

„ROZKMINIĆ” BOGA – KROK 11-ty

 

Nie pamiętam już  na którym etapie zdrowienia z mojego mega- kompulsywnego hazardu to było.

Czy Pogodzenia czy Akceptacji, czy Poddania.

http://hazardzistki.org/?cat=50

 

Może na wszystkich razem?

Bo rozkminianie Boga to poważna sprawa.

 

Zwykle przed snem modliłam się. W Na różnych etapach mojego życia, zwykle o coś innego.

Bóg wysłuchał tej najważniejszej, z „Mojego Dna”.

Czemu? Nie wiem…Jeszcze nie wiem…

 

Ale przez te wszystkie wcześniejsze lata czy ja się modliłam przed snem?

Nie.

Ja klepałam pacierz. Szybciutko, szybciutko wyuczone regułki, potem prośba o wygraną albo o jej pomnożenie albo żeby było za co grać.

No czasem o jakiegoś sensownego faceta – ale to dalej jest w kategorii-„NIEWYSŁUCHANE”.

Widać tak ma być. I już.

 

No i jak już zdrowiałam i któregoś dnia klepałam modlitwę moją uwagę zwróciły takie słowa

z „Ojcze nasz”:

BĄDŹ WOLA TWOJA JAKO W NIEBIE TAKO I NA ZIEMI

 

ONIEMIAŁAM!!!!!!

Jak to? Jego wola? A moja to co?

Potem jeszcze rozkminiałam zagadnienie WOLNEJ WOLI czyli dokonywania wyborów.

 

No i tak powoli w ramach tego rozkminiania nauczyłam się medytacji – tej chwili w ciągu dnia tylko dla mnie i mojej Siły Wyższej.

I najpiękniejszego ze wszystkich Kroków – Kroku 11-tego.

 

Dążyliśmy poprzez modlitwę i medytację do lepszego , świadomego kontaktu z Bogiem, jakkolwiek go pojmujemy, modląc się jedynie o poznanie Jego woli wobec nas oraz siłę do jej spełnienia.

 

A czemu ja to napisałam? Bo w moim życiu dzieją się niezwykłe rzeczy…

 

A każdemu upodlonemu hazardem powiem raz jeszcze:

Daj Bogu Szansę

http://hazardzisci.info/?page_id=49

 

Ja dałam. Wtedy, kiedy przestałam w Niego wierzyć…

GA – AH kocham za to, że tak mało Boga w Krokach…

Bo dla mnie to była właśnie szansa na znalezienie Go…

W tym „tak mało” jest  bowiem Jego bezmiar…

 

Isia

Słownik:

„rozkminić” – dla każdego to znaczy coś innego

5 września 2008 data oryginalnej publikacji