GRUNT

Materiał chroniony prawem autorskim 

Data oryginalnej publikacji na forum www.hazardzisci.info 2006-09-21, 08:25

 

Forum: Porozmawiajmy…

GRUNT

 
Szybkość kojarzenia, logika, przewidywanie konsekwencji, konwersje, inwersje.
Same plusy. Dowcip, inteligencja. Radość życia. Pewność siebie. Perfekcyjna. Gwiazda. Świat wg mnie. Dobry. Ludzie sympatyczni. Los łaskawy.A ja lepsza we wszystkim od innych. Swoją inność definiuję jako „lepsza”. Ale coś mi się już nie zgadza. Wstydzę się o tym wtedy mówić. Depresja to wtedy jeszcze coś złego. Lata temu. Nie chcę być zła. Mol zaczyna drążyć. Mijają lata. Coraz bardziej milcząca. Płacząca. Nieszczęśliwa. Tak jakby przygotowywał się we mnie grunt.
Wchodzę. Kolorowo. Siadam przy automacie. Ale fajnie. Myśleć nie trzeba. Wygrywam. Faza zwycięstw. Automat nagradza mnie. Potem remisujemy. No to powalczyć trzeba. Muszę, po prostu muszę być lepsza od niego. Jak za dawnych lat. Gram częściej i za coraz więcej. Zaczynam przegrywać. Ale walczę dalej.
Przez 15 lat. Więcej walczyć nie będę. Bo uznałam swoją bezsilność wobec hazardu.
To tak , jakbym chciała walczyć z zapaleniem płuc – witaminą C.
Bezsilność. Takie dziwne słowo. Mylone przez lata z porażką.
Znów jestem w fazie zwycięstwa. Nad swoim dawnym systemem wartości. Nie muszę być najlepsza we wszystkim. Jestem tylko człowiekiem.
PS A ten 15 letni GRUNT to pod coś nowego.I ja to wiem. A pod co? Czas pokaże…
A co ja teraz mogę? Dzisiaj? To, co poniżej- mogę. Poprosić mogę – fajne słowo- poprosić…Boże,
użycz mi
pogody ducha,
abym godził się z tym,
czego nie mogę zmienić,

odwagi,
abym zmieniał to,
co mogę zmienić,
i mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego.

(To jest „Modlitwa o Pogodę Ducha”Reinholda Niebuhra)