Cmentarne Remedium

CZASAMI ŻARTOWAŁAM. CHOĆ NIE BYŁO MI DO ŚMIECHU. BO GRAĆ MI SIE CHCIAŁO…
I WTEDY BYŁAM ZŁOŚLIWA W STOSUNKU DO ANONIMÓW- A PRZYNAJMNIEJ TAK MI SIE WTEDY WYDAWAŁO…
 

Forum: Dział hazardzistek „czystych rasowo” Wysłany: 2006-07-04, 02:48 Temat: ZAPROSZENIE SERDECZNE

 
K…z łoża boleści się zwlokłam, żeby powiadomić, ze szlag mnie jeszcze nie trafił.
– a to ci pech – westchną co poniektórzy.
Wiec póki jeszcze dycham, powiadamiam, wiadomo kogo, że mam jeszcze na Cmentarzu Rakowickim, przyjemny grobowiec na 5 miejsc tuż obok Jana Matejki- taki malarz. Kwatera też niezła a to z tego względu, że mikroklimat tam i ciała nienaruszone przez czas długi się zachowują.
Jakby co, to serdecznie zapraszam wiadomo kogo! Byle szybko. No to kiedy?
Jak widzicie jakaś cała 5-cio osobowa służba krajowa się pomieści. Chętnie ustąpię …sama mogę choćby za płotem. Wot i kobieta dżentelmen… PS Gwoli przypomnienia – drugi po warszawskim Cmentarzu Powązkowskim -najstarszy cmentarz w Polsce – Rakowice. Akurat w tej konkurencji Kraków chętnie za Warszawą…

PPS taka anegdotkę opowiem ni z gruchy ni z pietruchy:

 

 

 

Cmentarne Remedium

 

Lata temu, spłukana totalnie, żeby sie do reszty dobić, na cmentarz poszłam. Łażę. Nad dolą swą marną rozmyślam. Roztrząsam po raz milionowy, ze random szedł i czerwone być powinno. Łzy mi z oczu lecą, jak jakiemuś pieprzonemu bobrowi.
Patrzę – grób kopią. Grabarz po szyję w tym grobie stoi. No to ja staję i przyglądam się.
I pocieszam się myśląc :
-ten to dopiero ma w życiu przejebane.
A on łeb wystawia i zagaja:
– a na kawkę by pani ze mną poszła?
I jeb łopatą chałdkę ziemi.
-nie – krótko mówię.
A na kolacyjkę? – on dalej.
I tak nawymyślał z dziesięć różnych zaproszeń a ja nie i nie.
Więc on w końcu wkurwiony tak mówi:
-wie pańcia co? To ja tu poczekam aż pańcię do mnie przyniosą… Ożesz , k…niedoczekanie jego. I anonimowych też!
Już się lepiej czuję…
Isia