JA

Dwa lata z mojego życia…

I tych wcześniejszych trochę…

Trochę mi zajmie uporządkowanie tego wszystkiego – tutaj było 2989 postów – świadectw.

Wolno mi to idzie…

Bo ja już nie muszę się nigdzie spieszyć…

Iwona – Isia (Maj 2008 roku)

Materiał chroniony prawem autorskim 

Data oryginalnej publikacji na forum www.hazardzisci.info 2006-12-01, 07:06   

 

moje opowiadania

 

Tak wtedy 1-wszego Grudnia 2006 roku napisałam:

 

Od paru dni chodził za mną pomysł stworzenia nowego Działu. Myślałam o nazwie “Podsumowania”.
Jest mi to potrzebne… To “dziwne” Forum powstało w maju 2006 roku. Pierwsze tego typu w świecie o hazardzie. “Dziwne” a raczej specyficzne, bo bez, tak naprawdę, moderatorów, bez narzucania czegokolwiek, z dowolną formą wypowiedzi. Pełne emocji.

Byliśmy tu codziennie, czasem tylko po to, by samą obecnością wesprzeć się.
Przez kilka miesięcy towarzyszyliśmy sobie nawzajem. Mieliśmy wzloty i upadki.
Krzyczeliśmy a ja zwłaszcza. Płakaliśmy tutaj, śmialiśmy się. Wspieraliśmy się nawzajem i łapaliśmy doły.
Ale głęboko wierzę, że w każdym z nas zaszły jakieś zmiany.
A jakie?
Myślę, że o tym powinniśmy opowiedzieć sami.
Ja w każdym bądź razie to zrobię. Choć to będzie – stop-nie wiem, jakie to będzie. Więc stop z programowaniem się.
By skonfrontować się z samą sobą, będę musiała sięgnąć do tego wszystkiego, co napisałam tutaj.
I może wtedy znajdę odpowiedź na pytanie: Isia – czyli kto?
Nie gram i zrobię wszystko, by nie grać.
Bo teraz idzie o resztę mojego życia…
Isia

 

Myślę, że wypadałoby się w końcu przedstawić. Mam na imię Iwona. Jestem hazardzistką.

 

TU BĘDZIE POCZATEK, ALE JA TO MUSZE PRZEMYŚLEĆ…NA RAZIE WKLEJAM I ROZDZIAŁY MOJEGO ŻYCIA, TYCH LAT 15-TU UKŁADAM… Czasem, aby wyrazić, to, co czułam w danym momencie, posługiwałam się krótką formą opowiadanka. Bo nie umiałam inaczej…

Dział: Ja Ci to spróbuję wytłumaczyć…
Wysłany: 2006-06-11, 20:53 Modlitwa Hazardzistki…  

Modlitwa Hazardzistki

– przy automacie, ruletce, pokerze, Black Jack itd.- Panie Boże kochany, błagam Cię, zwróć uwagę, zobacz jestem tutaj, zmarły tato, mamo, tak mi ciężko, Jezu znowu przegrałam, Boże co ja zrobię, błagam zróbcie coś ,żebym wygrała, Panie Boże , obiecuje Ci, jak wygram to już nigdy nie przyjdę , nigdy więcej, obiecuję Ci to, przysięgam tylko spraw, żebym odegrała, panie Boże, tak mi wszystko źle idzie w życiu, błagam Cię zrób coś, Aniele Boże stróżu mój , błagam, widzisz co się dzieje, opiekuj się mną, zrób coś ,Boże , Jezu znowu przegrałam, zostało mi jeszcze 100 punktów, zrób coś, niech ja tego nie przegram, a może by tak dusze diabłu?- nie , co to- to nie, Panie Boże –opiekuj się mną…jak wygram, to oddam pieniądze i tyle dobrego zrobię, Boże , pomóż…

Staje się CUD- “odgrywamy”…
Panie Boże kochany, to ja jeszcze spróbuję chwileczkę.
Jaka ulga… Po jakimś czasie… zostaje 100 punktów. Panie Boże, dlaczego nie dopilnowałeś…jaka jestem głupia. Przecież byłam „odegrana”. Co ja narobiłam…
DLACZEGO?

Isia

 

 

Data oryginalnej publikacji na forum www.hazardzisci.info 2006-08-09, 06:37

 

Modlitwa Hazardzistki  nr 2

 

Modlitwa Hazardzistki

Bo to jest proszę Państwa tak: kiedy już myślimy, najgorsze za nami, Los zawsze może coś nowego wymyślić. Co nas zaskoczy. I kiedy stoimy oniemiali, ze znów nie jesteśmy przygotowani, jedno należy : schylić głowę w pokorze.

Bo niezbadane są Wyroki Boskie.

Tylko ja –Isia- pytam , dlaczego to się nazywa Wyroki, bo już sama nazwa, powoduje, że jesteśmy bez szans…

I pytam moja Siła Wyższo, czy przyjmujesz odwołania od tych Wyroków a jeśli tak, to w który dzień?

Bo jeśli to dzisiaj, to jakikolwiek wyrok byłby na dzisiaj dla mnie, to bardzo proszę: niechaj będzie łagodny.

A na okoliczność łagodząca podaję: strasznie jestem utrudzona tą drogą przez Życie. Więc niech ja dzisiaj przejdę przez ten kolejny dzień wędrówki po cichutku, na palcach, niezauważalnie…

W drodze do jutra…

A jutro, jeśli pozwolisz moja Siła Wyższo, znów poproszę Cię o to samo. I tak do końca moich dni…

Isia