No dobra + na końcu Skandal z AA+tłumaczenie

19 12 2008

Materiał chroniony prawem autorskim

„…Na szczęście, Program jest tak zaprojektowany aby przywrócić nas do równowagi i w tym zawarte jest  wyważanie poglądów na nas samych. Pogląd (pojmowanie), że na zawsze jesteśmy bezsilni, przyczynia (skłania się) do utrzymywania nas w roli ofiary i daje nam wiele wymówek do unikania odpowiedzialności…” (patrz dalej)

22 Grudnia 2008 (poniedziałek najbliższy) godzina 17:30

                                        

pierwsza w Krakowie Msza Święta w intencji uzależnionych od hazardu

 

Bazylika Bożego Ciała na krakowskim Kazimierzu, godzina 17:30-18.00

 

Potem Wigilijny Miting Oryginalnych Anonimowych Hazardzistów – miting otwarty

http://www.anonimowihazardzisci.org.pl/

(czyli dla Wszystkich ale szczególnie dla Rodzin, Bliskich  i Życzliwych)

 

(pracownicy kasyn i tzw „terapeuci” – boczne nawy –ok.?)

 

No dobra.

Idę wczoraj rano zaprosić na świąteczny miting księdza, no bo ci księża to faktycznie jak anieli – nieba by tej naszej grupie Oryginalnych Anonimowych Hazardzistów przychylili.

Salę teraz  mamy ful wypas, ciepło, mini kuchnia itd. (choć ja zawszę będę wspominać tą na Wawrzyńca 6 – i jak otulamy okna kocami i sami w zimie w kocach siedzimy na mitingach telepiąc się, bo zimno jak cholera i jak w kiblu strach było gacie zdjąć, bo temperatura była w zimie, jak na zewnątrz …Pamiętam też, jak AA zarządziło, żebyśmy wyprali firanki na Wielkanoc – takie żółte, papieskie, Żona Hazardzisty je wyprała i wyprasowała a myśmy je wieszali – widzę nas, jak na tych oknach  stoimy, drapujemy te cholerne firanki w takie fale, szpilkami kombinujemy  a klniemy przy tym tak, że Ten Jezus Na Tym Wielkim Krzyżu, Co To Na Ścianie –się śmieje od ucha do ucha z nas. A może do nas? ).

 

No dobra.

Mówię, że ja zaprosić chciałam na poniedziałkowy Wigilijny Miting a ten Ksiądz mi taką wielką księgę pokazuje a tam na czerwono „22 Grudnia 2008 poniedziałek godzina 17:30– Msza w intencji uzależnionych od hazardu”.

Mało z krzesła nie spadam i mówię: „…wie ksiądz co, no kłopot to może być tylko z jednym – komunią. Bo ja nie wiem czy ktoś pójdzie, żeby głupio nie było”.

Z krzesła mało nie spadam, bo do głowy mi nie przyszło, żeby poprosić o taką mszę, choć wiem, że bratnia Wspólnota AA to się ciągle modli ale oni muszą, bo im terapeuci ukradli Program!!!.No i mają źle przetłumaczony Krok 1-wszy -czas przeszły jako teraźniejszy, co wypacza cały sens ich Programu!! I jak sobie w podświadomość wbijają cały czas, że „JESTEŚMY BEZSILNI”- no to są– SKANDAL! No i w ogóle, po co pracować na Programie?(zobaczcie na koniec)

 

No dobra.

Miting jest wczoraj – mówię:

-” Panowie, kto pójdzie do komunii nas reprezentować?”

Krzywią się wszyscy, jak po cytrynie. No to ja losowanie proponuję. Też nie….

W końcu jeden się na ochotnika zgłasza.

A reszta? Zobaczymy…

PS Wiadomo – agnostycy i ateiści w tym czasie, jak inni na mszy, to będą ciasta kroili i podczytywali sobie Zasady dla Agnostyków i Ateistów

http://hazardzistki.org/?page_id=242

Albo podczytywali Refleksję na 25 Marca.

 

No dobra.

Do poniedziałku jeszcze trochę czasu.

Ale się porobiło.

Msza Święta za uzależnionych od hazardu. Pierwsza w moim ukochanym Krakowie…

Świat się kończy czy co?

 

Bazylice Bożego Ciała – serdeczne podziękowanie, bo my to nawet nie mamy, żeby za tą Mszę zapłacić…Hm…

Dzięki, za to, że ktoś o nas pomyślał…

Ej, Boże, ja wiem, że to Ty naprawdę stoisz za tymi małymi cudami…Szacun!

 

I wiesz co Boże- jakkolwiek ja sobie Ciebie pojmuję?

Fajna ta podróż przez to zdrowienie – choć przez Życie – cholernie ale to cholernie ciężka…

http://hazardzisci.info/?page_id=67

 

Iwona –Isia

“Kolejna Wigilia Hazardzisty” http://hazardzisci.info/?page_id=246 

Ciąg dalszy Życie napisze…

 

A ciąg dalszy – No dobra –trzeba kliknąc tutaj…hm…

http://hazardzisci.info/?page_id=515

 

No dobra.

Był taki czas, że w soboty na Wawrzyńca 6 odbywały się dodatkowe sobotnie mitingi. Wnosiliśmy wtedy do Sali taką strasznie długą,dwuskrzydłową tablicę i pisaliśmy na niej. Ja zawsze uczulałam wszystkich na to, że nikt nie jest niczyim klonem.

No więc rysowaliśmy stworzony przez dr R.Custera wykres „fazy uzależnienia” do którego Prawa Autorskie ma Rada do Spraw Kompulsywnego Hazardu New Jersey a do edycji książkowej  Gamblers Anonymous (Sharing Recovery Through GA p.100 printed 5/05 (tak, ten sam WYKRES , który bezczelni polscy terapeuci udają, że wziął się znikąd!!!!). Rysowaliśmy stworzony przez Radę Arizony do Spraw Kompulsywnego Hazardu w 1999 roku( za pozwoleniem!)  Wykres dla Seniorów i Wykres dla Młodzieży (te o których mówiłam w ostatniej –w sensie dosłownym!- audycji w Radio Kraków).

Dużo pisaliśmy na tej wielkiej niebieskiej tablicy – dzisiaj zastanawiam się skąd ja miałam siłę na prowadzenie trzech mitingów tygodniowo…A zwykle trwały po 5 godzin wzwyż…

Skąd brałam Siłę? Siła Wyższa mi ją dawała, bo Siła większa czyli siła grupy w tym przypadku to jest dopiero teraz – i to jaka!

 

Panowie z krakowskiej grupy Oryginalnych Anonimowych Hazardzistów – szacun!

 

No dobra

Krok 1-wszy AH brzmi

1.We admitted we were powerless over gambling – that our lives had become unmanageable.

http://www.gamblersanonymous.org/recovery.html

 

1.Przyznaliśmy, że staliśmy się (byliśmy) bezsilni wobec hazardu – że przestaliśmy kierować własnym życiem.

http://www.anonimowihazardzisci.org.pl/?cat=12

 

Krok 1-wszy AA brzmi

AA: We admitted we were powerless over alcohol–that our lives had become unmanageable

http://www.aa.org/en_pdfs/smf-121_en.pdf

http://www.google.com/search?hl=en&q=Alcoholic+Anonymous&btnG=Google+Search&aq=f&oq=

AA:1.Przyznaliśmy. że staliśmy się bezsilni wobec alkoholu że przestaliśmy kierować własnym życiem.

A to, że AA ma źle przetłumaczony Krok 1 z angielskiego na polski? Jako:

Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu, że przestaliśmy kierować własnym życiem. http://www.astercity.net/~ryszard/kroki.htm (jesteśmy – skandal!!!)

http://www.powerfullyrecovered.com/articles/1ststep.htm

The 1st Step is just that… the first step in a process of letting go of our addiction. I think it works best when we really understand it. 

Oj, Ryszard, Ryszard – nieładnie jest NIE znać własny Program i dodatkowo chorych w błąd wprowadzać! Wbijać im w podświadomość bezsilność! To skandal!

No cóż -dlatego w AA tyle się modlić muszą, bo nie rozumieją własnego Programu – poczynając od Kroku 1-wszego, który jest błędnie przetłumaczony i wypacza cały Program Zdrowienia AA – JEST TO SKANDAL!

http://www.aa.org.pl/aa_12K.html

My w Oryginalnych Anonimowych Hazardzistach w Krakowie przyznajemy, że staliśmy się bezsilni – że przestaliśmy kierować – oryginalny czas przeszły! (..we were…lives had become…)

W miarę zdrowienia, to się zmienia. Wiadomo. Zaopatrzeni w to, czego nauczyliśmy się na mitingach – wspinamy się po kolejnych Krokach i zdrowiejemy mając świadomość, że

Zdrowienie jest procesem a nie celem.

Zaczynamy kierować życiem i nie jesteśmy już bezsilni !!! Bezsilni to byliśmy, jak nie wiedzieliśmy co się z nami dzieje.Zanim przebiliśmy się przez system iluzji i zaprzeczenia. Kiedy nie znaliśmy literatury GA-AH, list nawrotowych,zanim zaczęliśmy pracować na Krokach, jeszcze na początku abstynencji byliśmy podatni ale już nie bezsilni -wybory! Siłą dzielą się z nami starsi, doświadczeni uczestnicy mitingów. W przeszłości staliśmy się bezsilni wobec hazardu, bo tak to uzależnienie działa i nie kierowaliśmy w przeszłości własnym życiem. Teraz uczymy się reagować na poziomie podświadomości -impulsy i świadomości – przymus itd http://hazardzistki.org/?page_id=243

 

Kiedy przychodzimy na pierwszy miting, to już jest początek czegoś nowego.

I dlatego w Kroku 1-wszym mówimy:

Przyznaliśmy, że staliśmy się (byliśmy -we were) bezsilni wobec hazardu – że przestaliśmy kierować własnym życiem.

Ale teraz zdrowiejemy.http://hazardzistki.org/?cat=50

Czy ja kiedys byłam bezsilna? Tak! Jak jest teraz? Teraz przeszłam przez kolejne fazy zdrowienia, poddałam się z radością i teraz to ja w nic już nie zagram, bo nauczono mnie, że może nastąpić uaktywnienie choroby –

http://hazardzistki.org/?page_id=236

I pamiętamy z Broszury “Poza…90 Dni” o tym, że “…Otwarty umysł oznacza gotowość, by uwierzyć, że inna osoba mogłaby mieć rację. To też oznacza gotowość, by spróbować, w granicach rozsądku, metod, które członkowie AH mogą ci zasugerować…”Ryszard, co Ty na to? Hm?

Zrzucacie w 5-tym “garb przeszłości” czy nie? I od 6-tego zaczynacie prawdziwe zdrowienie czy “jesteście” cały czas bezsilni? Co? Bo jak cały czas, to wali wam się Program. A fe!

AA Wesołych Świąt od Oryginalnych Anonimowych Hazardzistów – olee!

 

PS a jakby co, to tutaj jestem – http://www.femalegamblers.info/

w artykuleHumility by Cassandra Dream

znaczy się po polsku Pokora według Snu Kasandry http://hazardzistki.org/?page_id=254

PPS

http://hazardzistki.org/  moja najśmieszniej nie “pozycjonowana” strona w internecie,bo to na której jest się stronie w google zależy od tego kto i za ile ją pozycjonuje, i jaki ma w tym interes -czyli ile kasy może na tym zarobić -ale to wiadomo -no nie?tam jest literatura,Kroki,Tradycje itd i WIEDZA!

http://www.femalegamblers.info/

 

Doktorze Woronowicz – Powierniku AA!!!!!!!!!!!!!!!!! i Plagiatorze GA-AH- uhahaha!

http://hazardzisci.info/?cat=18

 

No i PARPA wmawiająca ludziom chorym, że mają walczyć! Jak ludzie są tacy chorzy i słabi…

 

Źrodło internetowe: http://www.powerfullyrecovered.com/articles/1ststep.htm

 

Podjęcie się pracy nad Krokiem 1 jest potężnym działaniem

 

Krok 1- Przyznaliśmy, że staliśmy się bezsilni wobec ( nazwij uzależnienie) i że nasze życie stało się niemożliwe do kierowania (wymknęło się spod naszej kontroli)

Przyznanie się i akceptacja naszego uzależnienia jest koniecznością, jeśli chcemy zdrowieć. Jest bez znaczenia, czy uzależnieniem jest alkohol czy inne środki odurzające(włączając nikotynizm) albo zachowania takie jak uprawianie hazardu, zadłużanie się, nie osiągania właściwych naszym zdolnościom zarobków* albo współuzależnienie, musimy , w jakiś sposób, pogodzić się z faktem, że jesteśmy uzależnieni.

To jest znaczenie uznania bezsilności – totalnej, nielimitowanej akceptacji tego, że, my sami, nie możemy zachowywać się w normalny sposób. To osiągnięcie dna i to jest miejsce pokory, które pozwala nam na akceptację pomocy, jaką oferują Programy 12 Krokowe.

Krok 1 dotyczy naszego uzależnienia

Jednakże, zauważ, że w Kroku 1 jest mowa o tym, że nasza bezsilność dotyczy tylko naszego uzależnienia. Krok 1 nie mówi, że jesteśmy bezsilni wobec niczego innego oprócz naszego uzależnienia od środków odurzających albo zachowań. Potem Krok wyłuszcza klarownie, że nasze życia są w chaosie z powodu uzależnienia.

Te zróżnicowania są ważne ponieważ praca (przerabianie) Kroku 1 jest potężnym działaniem. Przyznanie się i akceptacja naszej potrzeby pomocy, jest faktycznie, prawdopodobnie najmocniejszym, pozytywnym działaniem, które podejmujemy we własnym imieniu.

Przyznać należy, to nie jest typowy sposób w jaki Krok 1 jest omawiany na dzisiejszych mitingach. Upowszechniany jest bowiem pogląd jest, że zdrowiejący uzależnieni są na zawsze bezsilni, wobec wszystkiego. Ale to jest mit, który narósł we Wspólnotach przez wiele lat i jest w rzeczywistości niechlujne myślenie i jest to dalekie od tego, co było w zamierzeniu założycieli.

Nie musimy bać się nawrotów, jeżeli

Podejrzewam, że powody, które stoją za mitem  Wiecznej (Stałej)  Bezsilności, pochodzą ze strachu nawrotu ( strachu,  który mamy obiecane, że nie musimy się obawiać (bać) JEŻELI podążymy Krokami) i rozpoznania (uznania), że wielu z nas potrzebuje sporej dawki pokory.

Jako uzależnieni, mamy tendencje do huśtawek pomiędzy całkowitym wpływaniem na nas samych i własnej niskiej samooceny, szczególnie, kiedy praktykujemy uzależnienie i na początku naszego zdrowienia. Jesteśmy we mgle niewiedzy czym jest solidne,(mocne, trwałe) , sensowne (rozsądne) i dokładne poczucie własnej wartości.

Na szczęście, Program jest tak zaprojektowany aby przywrócić nas do równowagi i w tym zawarte jest  wyważanie poglądów na nas samych. Pogląd (pojmowanie), że na zawsze jesteśmy bezsilni, przyczynia (skłania się) do utrzymywania nas w roli ofiary i daje nam wiele wymówek do unikania odpowiedzialności.

Z drugiej strony, jeżeli rozpoznamy, że możemy działać z dużą mocą we własnym imieniu (co stoi w sprzeczności do praktykowania naszego uzależnienia) możemy wkroczyć w pełni w życie, tak jak to było przeznaczone.

Krok 1 jest tylko tym…Krok pierwszy jest procesem odpuszczania(uwalniania się) z  naszego uzależnienia. Ja myślę, że to pracuje najlepiej, kiedy w pełni to zrozumiemy.

 

Miłość, pokój i dostatek…”

Źródło internetowe:

http://www.powerfullyrecovered.com/articles/1ststep.htm

 

Przypis:  nie osiągania właściwych naszym zdolnościom zarobków* http://www.barbarastanny.com/overcoming-underearning.html

 

Tłumaczenie i opracowanie: Iwona –Isia