2008

31 12 2008

1. Uwaga – krakowska Grupa Oryginalnych Anonimowych Hazardzistów

http://www.anonimowihazardzisci.org.pl/

 

1 Stycznia 2009 –czwartek – Nowy Rok- miting, jak zawsze o 17:30

 

Oświadczenie –moje:

Otóż Ja – Iśka –oświadczam, że wymiękam – WYMIĘKAM.

Usiłowałam głosować dwoma rękami i nogami, żeby tego mitingu nie było. W końcu Nowy Rok.

Ale przegłosowali mnie i tak mi powiedzieli:

-Tu się nie ma co opierdalać z tym zdrowieniem. Miting ma być, bo trzeba po AHowsku przywitać Nowy Rok. Miting to jest świętość i miting to tabletka zdrowia. Ma być przyjmowana regularnie.

 

Ożesz k… mać – żebym ja w Nowy Rok, zamiast leżeć do góry kołami, zapierniczała na miting – to jest to już koniec świata. To już nie jest Siła grupy tylko jakiś AHowski Krakowski Tajfun!

Masakra!

 

Przypomniało mi się, jak kiedyś przyszedł na miting gościu i usiłował przekonać nas, że hazard jest świetny, długi nieważne, jak się pozbiera finansowo, to dalej będzie grał, bo to jest fajne i jego, to rodzice  karmią a tak w ogóle, to na miting go wysłała jego dziewczyna itd. Wiadomo było, że to jeden z tych, co przyszli, wyjdą i lata miną zanim wróci na serio.

Na przerwie, podchodzi do mnie jeden facet z Grupy i tak mi mówi:

– zrób coś, bo jak on jeszcze trochę będzie bredził, to wstanę i go pierdolnę. On mi zabiera cenny czas mitingu. Mój czas mi zabiera!!! Moje zdrowienie mi zabiera! Życie mi zabiera!

 

No i po przerwie zrobiliśmy głośne czytanie literatury.

 

27 Stycznia 2009 roku będziemy obchodzili 2 lata istnienia pierwszej w Krakowie Grupy Gamblers Anonymous czyli (Oryginalnych) Anonimowych Hazardzistów – w Krakowie – przypominam genezę

http://www.anonimowihazardzisci.org.pl/?cat=15

 

 

2. opublikowałam 6 artykułów w Stanach Zjednoczonych:

– Styczeń 2008 –

Artykuł  Moja Siła Wyższa – MY HIGHER POWER

podjęłam próbę odpowiedzi na poruszoną przez Brubaker’a sprawę Boga w GA.

 „…Podczas mojego zdrowienia z kompulsywnego hazardu, wiedza o Gamblers Anonymous (Anonimowych Hazardzistach) była mi bardzo potrzebna. Tak, jak w początkowym etapie zdrowienia wiedza o mojej chorobie była mi konieczna- gdyż, aby zdrowieć trzeba wiedzieć z czego zdrowieć.

Artykuł Michael’a Brubakera pt. „Podobieństwa i różnice pomiędzy GA-AH i AA” był jednym z najciekawszych, jakie czytałam. (Mike Brubaker of Michael Brubaker Consulting jest także współautorem “Deadly Odds, The Compulsion to Gamble”.). Podczas czytania tego artykułu zwróciłam szczególną uwagę na zdanie: „…Mimo, że Sam J.(który przyznawał się do bycia ateistą) opuścił Anonimowych Hazardzistów na długo przed 1962, sprawa Boga ciągle jest ważna dla Anonimowych Hazardzistów. Nie ma jasności dlaczego tak jest…”

http://hazardzistki.org/?page_id=244

W Maju 2008 Roku Michael Brubaker przysłał mi swoją książkę z dedykacją i trzy wykłady na DVD.

http://www.anonimowihazardzisci.org.pl/?cat=12

 

 To, jaki bal miałam z Urzędami Celnymi i co przeszłam, zanim mi oddali wlepione cło, bo potraktowali Wykłady jak wszystkie inne DVD czyli filmy pornograficzne – to tylko ja wiem, ile się napłakałam i napisałam podań -skandal!)

 

-Luty 2008 –  

 

Artykuł: MOJA MAŁA NIEBIESKA KSIĘGA „DZIEŃ ZA JEDNYM RAZEM” – „My little Blue Book -A Day At A Time”

Po ponad półrocznej korespondencji, już kolanach błagałam GAISO o pozwolenie na tłumaczenie Refleksji na język polski. A dlaczego? To już są sprawy wewnętrzne i ja o nich pisać tutaj nie będę.

 

Artykuł: MOJA MAŁA NIEBIESKA KSIĘGA „DZIEŃ ZA JEDNYM RAZEM”

 

http://www.anonimowihazardzisci.org.pl/?page_id=42

 

O tym, jak spieprzono Refleksje złymi tłumaczeniami na prywatnym anwazowym portaliku, służącym min do reklamy PRYWATNYCH FIREMEK funkcjonujących za pieniądze z NFZ pisałam w artykule:

 

http://hazardzisci.info/?cat=41

 

-Maj i Czerwiec 2008 –

 

artykuły Miting GA (AH) – co to jest? To jest cud…(Moja Historia)

 

http://hazardzistki.org/?page_id=141

 

-Październik 2008 –

 

artykuł PYTANIE 18.Czy kłótnie, rozczarowania lub frustracje wywołują w tobie przymus do uprawiania hazardu?

(z Combo Book 20 Pytań Diagnostycznych strony 15 i 16 – jedyne w czasie teraźniejszym)

  

QUESTION 18: Do arguments, disappointments or frustrations create within you an urge to gamble?

 

Za ten artykuł dostaniemy z Marylin Lancelot  po Noblu.

 

Wprowadzam tutaj rozróżnienie na impuls – nie mamy wpływu, bo jest na poziomie podświadomości – na  którą NIE mam wpływu !!! Jeżeli impuls potraktuję, jako myśl, to mogę ją przekierować. Więc mi się nie może zaburzać popęd (jako impuls).Uhaha!  Przymus na poziomie świadomości wywołany impulsem z podświadomości – to jest konsekwencja nieprzekierowanego  impulsu!

 

Ten artykuł stał się kamieniem milowym dla krakowskiej grupy GA-AH –zrozumienia, że jeśli nauczymy się przekierować  myśli na poziomie impulsu(podświadomość), może nie dojść do przymusu a jeśli już to łatwiej jest sobie poradzić z ewentualnym przymusem-+ wiedza na temat Powrotu i Nawrotu.

 

 http://hazardzistki.org/?page_id=243

 

-Grudzień 2008 –

 

Po obejrzeniu na luziku wszystkich ważnych filmów na temat kompulsywnego hazardu i hazardu publikuję artykuł

 

Pokora według Snu Kasandry- Humility by Cassandra Dream

 

http://hazardzistki.org/?page_id=254

 

 

3) Napisałam kiedyś taki list do mojej amerykańskiej Opiekunki :

”…Słuchaj, najgorsze jest to, że ja nie mam z kim pogadać w Polsce, bo nikt nie ma takiej wiedzy na temat uzależnienia od kompulsywnego (problematycznego) i kompulsywnego (patologicznego) hazardu jak ja…”.

Wysłałam ten kapiący butą email i czekam.

A tu odpowiedź przychodzi taka od 78 letniej Marilyn: „…Isia, wróciłam właśnie z konferencji w… i dużo się znów nauczyłam. Mowa była na temat kompulsywnego hazardu i problemów z tym związanych kanadyjskich Indian…”.

Jesuuuuuuuuu… nie wiedziałam wtedy, gdzie się schować ze wstydu. Jak ja się wtedy wstydziłam sama przed sobą…To „nauczyłam się” to była najważniejsza dla mnie lekcja pokory i otwartości umysłu…

 

Dzisiaj to ja nie mówię wprawdzie „Wiem, że nic nie wiem” , bo coś tam jednak wiem.

Ale ja dziennie spędzam jednak te 7 godzin na czytaniu, pisaniu artykułów i udziale w forach zagranicznych.

To jest samodyscyplina Epicetusa (tego z Refleksji) – wstaję dwie godziny wcześniej – piszę i czytam wszystko po angielsku, co mogę znaleźć w internecie, książki czytam, wykłady oglądam, filmy w Internecie… Dwie godziny rano, dwie w ciągu dnia a w nocy to już do woli, choć staram się, żeby to były tylko trzy godziny…

 

To się kiedyś zmieni ale na razie jest jak jest – bo to jest Taki Właśnie Etap w Moim Życiu (przypominam – zawsze tutaj pisałam od 1 Maja 2006 roku, w trakcie mojego zdrowienia, jak mi nieraz, tak strasznie ciężko było –„ to tylko taki etap, to minie i przyjdzie coś nowego” – pojęcia wtedy jeszcze nie miałam, że istnieją wykresy faz wychodzenia dla różnych grup wiekowych – bo je umieściłam dopiero na starym forum w kwietniu 2007 roku a przyjrzałam się dokładniej dopiero w styczniu 2008 roku – http://hazardzisci.info/?page_id=369

 

Doba ma 24 godziny, czyli 7 spędzam na zdobywaniu wiedzy. Resztę czyli 17 godzin spędzam tak, jak inni. Kiedyś było tak : granie, zdobywanie kasy, spanie, granie, wydawanie kasy, spanie, granie. Ewentualne bzykanko w antrakcie gry, no i jakaś podróż.

Poniedziałki i czwartki chodzę na mitingi, które trwają od 17:30 do 21-ej. Boże, dzięki Ci za to, że zamykają furty o 21-ej i nas stamtąd wywalają, bo by znowu było, jak na Wawrzyńca – do 12 tej w nocy. Ale to też był „taki Etap”…

 

CDN wlepię za chwilkę