strona 2

Data oryginalnej publikacji na forum www.hazardzisci.info 2007-01-29, 12:37

MOJE DZIWNE KROKI?

KROK PIERWSZY
Przyznaliśmy, że staliśmy się bezsilni wobec hazardu – że przestaliśmy kierować własnym życiem.KROK PIERWSZY – DAWNE MONOLOGI- mimo przyznawania a może dlatego…

Panie Boże, tak mi ciężko…Panie Boże, tak bardzo nie chcę grać…Boże jestem taka bezsilna wobec tego co się ze mną dzieje, to nie zależy ode mnie…
DLACZEGO JESTEM TAKA BEZSILNA WOBEC HAZARDU, CHOĆ TAKA SILNA WOBEC ŻYCIA?

Panie Boże , gdzie jesteś? Panie Boże dlaczego Ty mnie nie słyszysz?
Panie Boże, pomóż mi…
Eh Boże, czy Ty jesteś na wakacjach?…No bo jak tak, to i tak nie zauważysz…
Jeśli utrudzony wypoczywasz, to gdy wrócisz , nawet nie spostrzeżesz, że z tej ziemi zniknęła jedna dusza…A jeśli nawet, może wypoczęty , zadasz pytanie, dokąd ona poszła…
Tylko wtedy, tylko wtedy Mój, ponoć dobry Boże, będzie zbyt późno, by schylić się po tą moją udręczoną duszę i zawalczyć ze złem…Bo przecież to Ty przyzwoliłeś na niebo i piekło…wiec jak mógłbyś burzyć istniejący porządek rzeczy…

KROK DRUGI
2.Uznaliśmy, że Siła Większa od nas samych może przywrócić nam normalny sposób myślenia i życia.

A moja Druga Szansa, który to Krok?

DRUGA SZANSA- ten jeden, jedyny raz, gdy zwątpiłam na moment…

I wtedy, gdy ta moja dusza była gotowa do drogi i tylko drzewo pochylało się nad nią: Bóg dostrzegł wreszcie coś we mnie…a może na tych swoich wakacjach usłyszał moją z życia rezygnację…
I wyciągnął do mnie rękę…Do zgody…
Właśnie wtedy, gdy ja, cofałam swoją, wyciąganą przez piętnaście lat uzależnienia od hazardu…

Iwona-Isia

 

 

Dopisane 24 Czerwca 2008 roku

Wieczorem poszłam na pierwszy w Krakowie miting GA(AH) na ulice Wawrzyńca 6.Byliśmy we dwójkę –młody człowiek i ja.

Ja głównie płakałam i mówiłam przez dwie godziny. Nie było przetłumaczonej Combo ani nic innego z literatury! Wszystko, co wiedziałam, pochodziło z amerykańskiego Portalu dla Zdrowiejących Hazardzistek.

 

Data oryginalnej publikacji na forum www.hazardzisci.info 2007-01-31, 14:38

Forum: Dział Męski Wysłany: 2006-10-12, 23:54 Temat: Kasynowe Anioły
Zapytałeś Przyjacielu czy na drodze hazardu spotkałam białe i czarne anioły?
Hm , to trudne pytanie…Jak w życiu…Pomyśle…
Te kasynowe anioły, moje Anioły, Dobry i Zły stały cały czas za moimi plecami. Gdy grałam. Najgorszy był ten czarny, gdy szeptał: „daj duszę za wielką wygraną. Daj… A cóż to dusza? Nawet nie poczujesz, kiedy ją wezmę…”. A we mnie strach. I modlitwa: ‚Aniele Boże stróżu mój…” a ten czarny znów swoje: „o mnie chodzi? mnie wołasz, dam Ci wielką wygraną, za tak niewiele, za duszę…”Czasem wydawało mi się, że czuję zapach siarki…Ale to tylko dym z papierosów był…Tylko dym?
IsiaZ Dzisiaj

Bóg ponad wszystkim? – Licytacje

Idę nieraz ulicą. Pod rękę ze mną spacerują dwie Siły Wyższe. I mierzą się nawzajem wzrokiem. Ponad moją głową. Czasem prowadzą dialog , który niekiedy usłyszę… Licytują się …Jedna wymienia moje grzechy a druga dobre uczynki…Mniej więcej po równo…Czasem nie słyszę nic…O czym rozmawiają bezgłośnie?…Tego nie wiem…Ale czuję ,gdy jedna lub druga mocniej chwyta mnie za ramię…I nie wiem, czy robią, to , by mnie podeprzeć i zatrzymać, czy pchnąć w ramiona tej drugiej…Czasem uda mi się coś usłyszeć…O jakiejś duszy…Mojej duszy…
I czasem mijamy Śmierć, Która uśmiecha się szyderczo i słyszę wyraźnie jak mówi: to ja zadecyduję, do kogo ta dusza należeć będzie…Patrzę wtedy na jej ręce: w jednej ma sznur a w drugiej spokojne konanie…

Iwona- jeszcze Isia

Forum: Babski buduar Wysłany: 2006-06-03, 23:21
To, co było powyżej zjeżdża poniżej. Bo tak naprawdę mało istotne – tym razem to ja naprawdę-nie śpię. Nie śpię, bo myślę -no przynajmniej myślę, że myślę.
A myślę o tym,  jak początkowo hazard jest zabawą, jak wciąga. Jak staje się ucieczką od problemów , które ta zabawa stwarza.
Potem raptownie staje się już tylko przed ucieczka przed rzeczywistością i samym sobą.
A kiedy przychodzi moment ucieczki tylko przed sobą , są dwa wyjścia : śmierć lub życie.
I znów myślę o wierszu Antypody o Dwóch Siłach: tej dobrej i złej; i o walce tych dwóch sił . Która zwycięży i zatryumfuje. I pytam, kim jest ta Siła trzecia, która rozstrzyga między nimi…
Ta trzecia, która pozwała żyć lub skazuje na śmierć…

 

Opowiadano mi ostatnio o rolniku, który oszalał na punkcie Bizonów-to te maszyny co muczą, wydają dźwięki traktora itd – te, które są na wsiach. Mam przed sobą pewien katalog i tam opisane są jako „automaty bardziej zaawansowane…”
I myślę o tym bezimiennym rolniku, który gdy nie miał już nic, zakradł się do należącej do niego, przed obłędem gry- stodoły i popełnił samobójstwo elektrycznym pistoletem do uboju bydła.
I pomyślałam , jak szyderczo musiała śmiać się jedna z tych sił. Też Wyższa…