Hazard – opcje walutowe

20 02 2009

Z pamiętniczka umęczonej zazdrością Hazardzistki

 

Obudziłam się za dwadzieścia dziesiąta.

Zaniepokoiłam się, że tak wcześnie.

Ale i ucieszyłam.

Bo przypomniałam sobie, że nie umrę na zawał.

Bo nie mam serca.

Wmówili mi to – różni tam tacy.

Zatem brak serca, to fajna sprawa.

 

Potem, już na luziku, puściłam strumień świadomości.

Niech leci przez moje luki pamięciowe.

A co mi tam.

 

Jako pierwsza zazieleniła się zazdrością, umysłowa pusta dziura

pod zabawną nazwą „opcje walutowe”.

A potem wypełniła żółcią 17-tej strony Combo Book.

W punkcie 3 jest o tym, czego mi nie wolno.

Ani giełdy ani transakcji opcyjnych.

 

Ten punkt przypomina o tym, że hazardziści to nie są idioci.

Jak, co poniektórym, może się wydawać.

Zwłaszcza wkurwieni hazardziści…

 

Potem strumień poleciał mi do dziury premiera Marcinkiewicza.

Na dnie czaiły się jego słowa:

„…Nigdy w ciągu siedmiu miesięcy mojej pracy dla Goldman Sachs nie doradzałem w sprawach inwestycji walutowych…”.

Szukałam końcówki zdania: ”…bo zajęty byłem zdradzaniem żony czyli romansowaniem i dawaniem przykładu młodym, że to jest ok”

Ale nie znalazłam tego uroczego alibi.

 

Potem przypomniałam sobie:

– gębę mądrzącą się do mnie i afiszującego się, tego wrednego esbeka Andrzeja Orawińskiego, któremu do łba nie przyjdzie, że są tacy, którzy grali żeby zapomnieć o gównie, które on i jemu podobni im robili http://lista-wildsteina.n8.pl/o/or.html

– zaraz potem – niejaką Szawdyn –owładniętą obsesją, że cały świat jest jedną wielką hazardującą kompulsją i  wmawiającą tąże kompulsję żonie Jerzego Urbana w TVN w 2006 roku

-A potem zobaczyłam całą resztę tej polskiej parodii AH i polskiej myśli terapeutycznej.

Wstałam i poszłam sobie porzygać.

 

W drodze podziękowałam Bogu (jakkolwiek Go pojmuję) za mojego Kumpla Gallena i to, że można grać do woli, bo jest nadzieja, że jakby co, to w zaledwie siedem dni można się pozbyć tego paskudnego uzależnienia od hazardu. http://www.stop2gambling.com/

 

Czyżby zaczęli już kurację ci, co pograli sobie polską walutą?

E tam…

Cieszą się zapewne, że Rząd Polski gra z nimi elegancko w otwarte karty.

Czyli mówi, co zamierza zrobić. I co robi.

Teraz czekamy na odpowiedź ze strony tzw spekulantów.

Idę o zakład, że nie będzie równie elegancka…

Bo hazardziści to z reguły  fajni ludzie.

Ale nie- jak są wkurwieni…

A przy okazji mogą zarobić…

A fe paskudnym spekulantom!

A fe!

 

Isia – że co? Że znów złotówka dzisiejszego ranka lekko pikuje w dół? A dolar poszedł znowu w gorę? Że co? Że znów ktoś przez noc zarobił parę groszy?

Że polski złoty zamiast wymienić się na euro, kilka lat temu, jak był mocny, dzisiaj jest dalej patriotyczny? A co mi tam…

Czekam na wieści z Azji, że tam też sobie zrobią Unię i wspólną walutę – uhaha

 

Słowniczek –zwłaszcza dla tych w Polsce, którzy kreują wrażenie, że w hazardzie chodzi wyłącznie o automaty – uhaha:

http://www.tvn24.pl/0,10153,,,opcje-walutowe-_-zobacz-o-co-w-tym-chodzi,raport.html

 

3.Don’t test or tempt yourself.  Don’t associate with acquaintances who gamble.  Don’t go in or near gambling establishments.  DON’T GAMBLE FOR ANYTHING.  This includes the stock market, commodities, options, buying or playing lottery tickets, raffle tickets, flipping a coin or entering the office sport pool.(Combo Book)

 

http://www.ft.com/markets/commodities

 

A Day At a Time –nazwa Księgi Refleksji GA(AH) i przysłowie autorstwa Prezydenta Abrahama Lincolna : „Najlepszą sprawą, jeśli chodzi o przyszłość jest to, że przychodzi jeden dzień za jednym razem”.

 

http://www.tvn24.pl/0,1587220,0,1,marcinkiewicz-wszyscy-chca-mnie-zniszczyc,wiadomosc.html

 

http://www.stop2gambling.com/


Opcje

Info