Febówka

11 02 2009

Z pamiętniczka utrudzonej ex kompulsywnej Hazardzistki

 

 

Obudziłam się za dziesięć dziesiąta.

Byłam zaspana ale w pełni decyzyjna.

Zadanie na dzisiaj w realu:

Febówka: nogi i bakobrody na linii bikini.

 

Zgodnie z AHowskim zaleceniem szybkie oczyszczenie mózgu

i przygotowanie go pod krótką medytację.

Najpierw na temat kapelusza.

Wytężyłam trzecie oko, żeby zobaczyć na jego dnie milion dolców.

Nie było.

Następnie ujrzałam Krok 12.

Tuż za nim jelenie na rykowisku.

Coś chciały, ale nie wiedziały jak.

W porożach widać było resztki przaśnej słomy.

Domniemywam, że z paśników.

Przy zachodniej granicy, bo blisko do żłoba.

 

Kuknęłam do kapelusza raz jeszcze.

Ponownie wytężyłam trzecie oko, żeby zobaczyć chociaż milion zet eł.

Nie było. Pewnie dostał Lepper za trop w Kleczkowie.

 

Zaraz potem wyświetliła się na kolor złoty, wiekopomna myśl:

„…Z terrorystami się nie negocjuje, z nimi się gra – to jest podstawowa zasada, której się przestrzega – mówił w TVN24 gen. Roman Polko, komentując sprawę porwanego w Pakistanie polskiego geologa. Jak tłumaczył, ze strony talibów nie można oczekiwać reguł czystej gry, dlatego też nie powinno się z nimi „grać w otwarte karty i uczciwie”. Tym bardziej, jeśli stawką jest życie Polaka – tłumaczył…”

http://www.tvn24.pl/-1,1585320,0,1,z-terrorystami-sie-nie-negocjuje–ale-gra,wiadomosc.html

 

Wzdrygnęłam się.

Wszędzie ten cholerny hazard.

Zainteresował mnie wątek uczciwości w grze w pokera.

I w otwarte karty.

Tak się gra z idiotami ale nie z kimś, z kim w grze nie może sobie dać rady cały świat…

Może dlatego, że świat sobie poznakował karty a tam grają w kości?

Poker jak to poker…Czasem rosyjska ruletka…

A czasem fuks…

 

Skierowałam strumień świadomości do kolejnej pustej dziury.

Na jej dnie znalazłam wypowiedź kard.Dziwisza. Ustawianie meczy to grzech. Można się wyspowiadać. No chyba, że to grzech śmiertelny…Może wreszcie dotrze do bukmacherki, że tam naprawdę niewiele zależy od umiejętności obstawiających tylko od pobożności sędziów…

Podobnie, jak w hazardzie internetowym, opanowanym przez hakerów…

Hm…

 

Nie powiem, oddawanie się medytacji jest przyjemną czynnością.

Na szczęście przypomniałam sobie w porę, że zadaniem kobiety jest ładnie pachnieć i leżeć w pozycji wyczekującej…

 

Wstaję i idę się poperfumować…

Potem się położę.

Ale wcześniej wsadzę do lodówki jakąś miniaturkę samochodu.

Może się nadmucha ewentualnie nadyma do realnych rozmiarów i przewiąże kokardką…

 

Isia


Opcje

Info