MITINGI ORYGINALNYCH GA –AH

9 09 2008

UWAGA UWAGA UWAGA –MITINGI ORYGINALNYCH GA –AH

 

W związku z remontem salki katechetycznej na ul. Wawrzyńca 6 przenosimy się.

Kościół Bożego Ciała – krakowski Kazimierz.

Wejście przez główne, wielkie bramy do budynku z kancelarią – salka w środku (mówię wam – ful wypas).

 

Terminy:

PONIEDZIAŁEK –GODZINA 17:30

CZWARTEK najbiliższy– GODZINA 17:30

 

Prawdopodobnie będzie zamiast czwartku  i poniedziałku –piątek – organizujemy się.

 

Tutaj jest miejsce na moje Wspomnienie o ulicy Wawrzyńca i o tym jak trwaliśmy mimo,  że w zimie siedzieliśmy w kocach. No bo było zimno. I o starciach osobowości, i o tych, których zabrała choroba, o tym, jak jedna terapeutka z KCTU odradzała chodzenie na mitingi i o tych, co posłuchali…

I o  tym, jak pojawiła się na mitingach lesbijka-alkoholiczka  podszywająca się pod hazardzistkę, która czytała sobie moje forum i się zakochała we mnie!. I o tym, jaki bal z nią miałam i o tym, jak wkurwiona na maxa zrobiłam mega awanturę na mitingu i o tym, jak w ramach zemsty ona podważała mój autorytet, pomawiała mnie itd. I o tym, jak sobie wyprawiła za nasze składkowe  pieniądze urodziny i nigdy nam tej kasy  nie oddała. No i o tym, co potem…(Najlepsze jest to, jak ona miała na imię!!!-uhaha!)

I o tym jak poprosiłam mojego amerykańskiego Opiekuna-Faceta(40 lat w GA) o radę a on mi tak napisał:

„…Doktor Custer powiedział mi lata temu -NIE KAŻDY, KTO PRZYCHODZI DO GA-AH JEST KOMPULSYWNYM HAZARDZISTĄ.

Niektórzy przychodzą, żeby pozbyć się żon albo sędzia dał im wybór :GA-AH albo więzienie, niektórzy, bo myślą, że w GA-AH dostana wsparcie finansowe, niektórzy, bo rodzina im kazała i jest wiele innych powodów. Ale są i tacy, bo wreszcie sięgnęli DNA…”

(“…DOC CUSTER TOLD ME YEARS AGO –NOT EVERY ONE WHO COMES TO GA IS A COMPULSIVE GAMBLER…”)

 

 A to do jednego gościa po terapii i po tzw grupie wsparcia, co do mnie wczoraj zrozpaczony zadzwonił:

Nie ma wstydu! Nie jest sztuką zrobić szpagat- sztuką jest się potem podnieść!

Czekamy na Ciebie –ok.? I zaczniemy jeszcze raz.

Pamiętasz taki wiersz „Nie rezygnuj’? Choćby nie wiem co – nie rezygnuj! Z życia i zdrowienia..

 

Iwona-Isia i NASZA grupa

Przypominam – Abstynencja a Zdrowienie

http://hazardzistki.org/?cat=50

 

PS

Pamiętam jak kiedyś moja ukochana Marilyn -moja amerykańska Opiekunka napisała mi tak:

 

„Isia, Każdy hazardzista jest odpowiedzialny za jego własne zdrowienie. Ani ty ani ja nie jesteśmy Bogiem. Nie możemy sprawić żeby ludzie grali ani zmusić ich, żeby przestali. Możemy tylko sugerować coś a jeśli oni nie posłuchają, musimy pozwolić im na robienie tego, co chcą „akceptuj rzeczy, których nie możesz zmienić…”

 

Ja to powiem tak od siebie- abstynencja, zdrowienie a nauczenie się GA-AH to trudne sprawy. Ale superowe – wszystkie trzy.

 PS A ja dalej mam WAKACJE –jest super.

Rozkminiam taki temat – czy jak sobie pojedziesz albo pójdziesz hazardzisto na ekskluzywną terapię a potem pójdziesz zagrać – to czy nie powinni ci oddać pieniędzy – w świetle prawa –powinni! No bo to jest usługa w końcu…

 


Opcje

Info