Tezy i hipotezy

Materiał chroniony prawem autorskim 

Data oryginalnej publikacji na forum www.hazardzisci.info 2006-07-22, 02:25

 

Forum: Dział Męski Wysłany: 2006-07-22, 02:25 Temat: czytnij se
Tezy i hipotezy Jak mój kumpel hazardzista został skrzyżowanym

No to tak . Zjebany człowiek do domu idzie. Przejebana cała wypłata. Na fajki nie ma. Piąta nad ranem. Jak szmata się człowiek czuje. Jeszcze sobie na ławce posiedzi. Tyle jego. Na szczęście sobota. Rano. Jakby tego dopaść , co robotę wymyślił, to- by taki wpierdol dostał , ze hej. Kurwa. Jasno. Palić się chce. A tu zaraz jazgot będzie. Znowu w kółko to samo. Tak jakby człowiek dzieckiem był. Jazgot. Krzyk. Albo co gorsza -ryczeć będzie. Albo ciężko obrażona- na cich

o. No bo, że czuwała całą noc, to wiadomo. Już nie jeździ za człowiekiem na szczęście i nie robi scen, bo jej zakazy wejścia porobili. Dzięo. No bo, że czuwała całą noc, to wiadomo. Już nie jeździ za człowiekiem na szczęście i nie robi scen, bo jej zakazy wejścia porobili. Dzię

ki Bogu. Zapaliłby człowiek. CDN Żeby chociaż kiep. Jest. Długi mach. Ulga. Kurwa ale co dalej? Do chałpy się nie chce iść.
Znajomi jeszcze śpia. Na myśl o chałpie i starej-ciary. Źle. Rozpacz. Grać się chce. A nawet juz się nie chce. Bo zmęczony człowiek. Kurwa. Cała wypłata poszła. A w sumie szło nieźle.
Piąteczka była. Nie można powiedzieć, że nie. Kurwa, co robić? Glodny człowiek. Zjadłby co. No nic trzeba iść. Do chałpy. Co ja jej powiem? Wiem. Że mnie okradli. Nie . To juz było. No to może, że Kowalscy potrzebowali nagle pożyczyć na dwa dni. CDN

dopalone: czy ktoś tak miał, czy wszystko już po lobotomii i nie pamięta?