POWSTRZYMYWACZE


Materiał chroniony prawem autorskim
Data oryginalnej publikacji na forum www.hazardzisci.info 2006-09-24, 08:33

Forum: Nasze wzloty i upadki…

POWSTRZYMYWACZE

Moje małe zwycięstwa –„powstrzymywacze” – CO? – SZKŁO?
Jesień powoli za oknem. Pewnie staniemy się bardziej refleksyjni. Ja już.

Jakieś dwa lata po tym, jak zaczęłam grać, zaczęłam robić różne kursy. Jako pierwszy był kurs witrażu. Trudny . Żmudny. Bo praca ze szkłem, to nauka niewiarygodnej cierpliwości. I perfekcji. Wiadomo, źle dotniesz, nie złoży się witraż albo lampa. A naciągnąć albo dosztukować nie ma jak. Oczywiście można kombinować. No, ale ja musiałam być perfekcyjna. Jak doszłam do tak zwanej sztuki miniatury, kiedy potrafiłam sama wyrysować wzór witrażu dwa na dwa centymetry i składał się ten wzór ze stu elementów i oszlifowanie elementu milimetr na milimetr a jeszcze większa sztuka –jak go wlutować- stało się dla mnie fraszką – znudziłam się.
A czemu to piszę- bo ten czas, który zyskiwałam na pracy ze szkłem, był czasem, który powstrzymywał mnie od pójścia do kasyna .Znaczy się wygrywałam tym, że nie poszłam. Nie tym, że nie poszłam, bo taki był mój świadomy wybór. Chodziło o zyskanie na czasie… Bo moje myśli krążyły cały czas po kasynie…

Dzisiaj wiem, że nie było we mnie podjętej do końca decyzji- nie gram. A i Siła Wyższa prowadziła mnie inaczej.

PS O tym, jak się kursowałam, napiszę więcej…

Przypominam, że są:
POWSTRZYMYWACZE – powstrzymywanie się na siłę, na koniec i tak się ląduje w kasynie,
WYPEŁNIANIE PUSTKI – po podjęciu decyzji ale jeszcze w abstynencji, na siłę wypełnianie pustki po hazardzie (broszura „do ….90 dni”)
PASJA – świadome wybory, już w okresie zdrowienia