„Kolejna Wigilia Hazardzisty”

Materiał chroniony prawem autorskim 

 

10 06 2008

Materiał chroniony prawem autorskim 

Data oryginalnej publikacji na forum www.hazardzisci.info  2006-12-24

 

Forum: JA- ISIA-HAZARDZISTKA Wysłany: 2007-12-04, 03:30 Temat: kiedyś i dzisiaj

 

Ponad rok temu, kiedy jeszcze nie znałam literatury mojego ukochanego GA – AH, bo nie było tłumaczeń, kiedy na oślep walczyłam o swoje życie, napisałam takie opowiadanko. Pamiętam jak to było. Była noc przed kolacją wigilijną. Mieliśmy ją spędzić z Prebenem. Ale stało się inaczej…Tak miało się widocznie stać…
Pisałam to opowiadanie i tak strasznie płakałam…Była noc i ja myślałam o swoich poprzednich Wigiliach i o tej nadchodzącej, wtedy, rok temu…
Zbliża się kolejna Wigilia.
I wiem jedno, że musze zmienić zakończenie tego opowiadania.

Wysłany: 2006-12-24, 03:09 Moja ufność…

“Kolejna Wigilia Hazardzisty”

No to jak? Wróciłeś od matki, rodziców z kolejnych smutnych Świąt? No, bo nie było Ci do śmiechu. Inni siedzą w rodzinnych gronach, z uśmiechniętymi żonami, gromadką dzieci…A Ty co?
Rok temu obiecywałeś sobie…Za rok…Za rok, będę na Pasterce z Miłością mojego życia. Miałeś rok, by ją znaleźć.. No tak, było te 365 dni na poszukiwania. Były różne „narzeczone”. Jedna nawet pasowała do Twojego ideału. Ale przecież Ty grałeś. Przez ten cały rok. A jak nie miałeś kasy na granie, to myślałeś jak ją zorganizować… A to, że twoja kobieta płakała, prosiła? Chodźmy do kina… No, czasem nawet szliście…Ale nie bardzo mogłeś się skupić. A jak już, to na tym, jak zgrabnie jej się pozbyć.
Bo nie chciałeś się dzielić z nią swoją tajemnicą. Bo hazard, to twoja tajemnica. Marzyłeś o jednym. By być samemu i zagrać. A ta kobieta ze smutnymi oczami stawiała warunki, negocjowała.
W ostatecznym rachunku- przegrała. Przegrała nie z Tobą. Przegrała z hazardem. Odeszła. Obydwoje przegraliście.
Ale jest Wigilia. Wracasz z Pasterki i myślisz: za rok…Za rok będę taki jak inni. Taki „normalny”.
Tylko jak to zrobisz- pomyślałeś?
Ja – Isia- życzę Ci, żebyś znalazł swoją drogę zdrowienia.
Żebyś za rok szedł po śniegu, z podniesioną głową, z kobietą, która będzie Cię kochać…I uśmiechać się do Ciebie z ufnością, której Ty nie będziesz zawodził…I żeby choroba – hazard była już głęboko schowana na dnie. Na dnie szkatuły wspomnień…
Isia

Zmieniam zakończenie: 2007-12-04, 03:30

…Żebyś za rok szedł po śniegu, z podniesioną głową, z kobietą, która będzie Cię kochać…I uśmiechać się do Ciebie z ufnością, której Ty nie będziesz zawodził…I żeby choroba – hazard była schowana na wierzchu szkatuły wspomnień. Bo każdy dzień wnosi w nasze życia wspomnienia. I każdego dnia otwieramy tą szkatułę, by schować kolejne…
I ilekroć podniesiemy wieko i spojrzymy na to pod tytułem “hazard”, byśmy mogli uśmiechnąć się…Z radością, że żyjemy…Ze świadomością pracy, którą włożyliśmy w nasze zdrowienie i tego, że nie warto jej zmarnować…Bo za rok będzie kolejna Wigilia…
Więc?

Iwona-Isia

PPS Przypominam takie hasełko, które kiedyś wymyśliłam:
KOMPULSYWNY HAZARD – CHOROBA – LECZENIE- ZDROWIENIE- ŻYCIE

To hasło także zmieniam na:

KOMPULSYWNY HAZARD – CHOROBA – PRACA NA PROGRAMIE GA-AH- ZDROWIENIE- ŻYCIE